eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 268
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Wywiady

  TAURON SEC w teamie Bartosza Smektały (wywiad)
 2019-09-23 12:27:05  redakcja    inf.prasowa

Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda dzień z życia żużlowca, przy okazji rozgrywania zawodów z cyklu TAURON SEC? Teraz macie okazję się przekonać. Razem z uczestnikiem tegorocznych zmagań Bartoszem Smektałą zabieramy Was za kulisy i odsłaniamy wszystkie tajemnice.

Kiedy zaczynasz myśleć o zawodach?

- Zależy, ile mam czasu. Sezon żużlowy jest skonstruowany w taki sposób, że jedne zawody często gonią drugie. Dzisiaj jesteśmy tutaj, a jutro jedziemy gdzieś indziej. Zdarza się, że mamy do przejechania kawał drogi i od razu po zawodach musimy wsiadać do busa i gnać dalej.

To załóżmy, że masz trochę więcej czasu i nie musisz jechać na zawody z marszu. Jak się wtedy przygotowujesz?

- Oglądam różne zapisy wideo z zawodów, które wcześniej odbywały się na danym torze. Staram się to wszystko przeanalizować i wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jeżeli miałem już okazję ścigać się na jakimś torze, to otwieram swój zeszyt i sprawdzam na jakich ustawieniach jeździłem tam ostatnio. Prowadzę własne zapiski, więc zawsze mogę się do nich odwołać. Często tak robię, ale z własnego doświadczenia wiem też, że to nie zawsze się sprawdza.

Jak wygląda pakowanie na zawody?

- Tym zajmują się moi mechanicy. Wiadomo, że to zabiera trochę czasu, bo wszystko musi być dobrze ułożone w busie. Potem trzeba sprawdzić czy na pewno wszystko mamy spakowane. Jeżeli tylko mam taką możliwość, to staram się im pomóc, ale zdarza się, że po prostu przychodzę na gotowe.

Zdarzyło się Wam kiedyś czegoś zapomnieć?

- Nie przypominam sobie. Zawsze jesteśmy przygotowani na sto procent, ponieważ każdy odpowiada za coś innego. Ja na przykład, kiedy tylko otwieram drzwi do busa, to od razu sprawdzam czy są kaski, buty, kevlar i moja torba. Nie wiem dokładnie jaki podział pracy mają chłopacy z mojego teamu, ale zdają sobie sprawę, że wszystko musi być spakowane i to jest ich obowiązek, żeby tego dopilnować.

Co robisz w czasie podróży na zawody?

- Przeważnie po prostu śpię, zwłaszcza jeżeli mamy przed sobą daleką podróż. Czasami czytam też książki albo grzebię w telefonie. To jest również odpowiedni moment, żeby znowu pooglądać stare mecze i dowiedzieć się czegoś więcej na temat toru, gdzie będziemy się ścigać. Jeżeli nie zdążę zrobić tego wcześniej, to analizuję także zapiski ze swojego zeszytu, o którym już zresztą wspomniałem. Zawsze jestem w stanie zagospodarować sobie czas.

Kiedy przyjedziecie na stadion, to zapewne musicie się rozpakować.

- Dokładnie tak. Na szczęście nie mamy aż tak dużo tych rzeczy, jak może się wydawać, dlatego to nie jest dla nas szczególnie uciążliwe. Z reguły to są trzy motocykle, skrzynka narzędziowa i pozostałe akcesoria, które wykorzystuję podczas wyścigu.

Wolicie się pakować czy rozpakowywać?

- Prawdę mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Wydaje mi się, że to nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia, ponieważ musimy robić i jedno i drugie.

Potem macie trening przed zawodami. Zawsze z niego korzystasz?

- Czasami wolę sobie odpuścić, ale akurat w przypadku ostatniej rundy w Chorzowie trening będzie dla mnie bardzo ważny. Ten tor jest układany specjalnie na te zawody, dlatego trzeba się z nim dobrze zapoznać i wybadać geometrię.

Jak bardzo trening pomaga Ci w przygotowaniu do zawodów?

- Wszystko zależy od tego czy tor, na którym trenowaliśmy, będzie zmieniał się do czasu rozpoczęcia zawodów. Na przykład w Gustrow trening okazał się bardzo pomocny, bo dzięki niemu wybrałem najlepszy silnik i osiągnąłem dobry wynik. W Toruniu było zupełnie inaczej. Na treningu również dobraliśmy najlepsze ustawienia, ale potem spadł deszcz i tor delikatnie się zmienił. Nie ukrywam, że trochę się przez to męczyłem. Gdybym nie trenował, to prawdopodobnie mógłbym zacząć te zawody nieco lepiej, bo nie sugerowałbym się rozwiązaniami, które uznałem za najlepsze na treningu.

Co robisz po treningu, bo masz wtedy jeszcze trochę czasu do rozpoczęcia zawodów?

- Staram się odpoczywać. Jeżeli pojawi się taka potrzeba, to zdarzy mi się nawet zdrzemnąć. Poza tym czyszczę kask, gogle oraz inne elementy mojego wyposażenia i powoli przygotowuję się do startu. Za każdym razem dbam również o dobry i wartościowy posiłek przed zawodami.

Co zwykle jadasz?

- Na pewno nie zamierzam jeść byle czego, ale nie mam też żadnego ulubionego ani stałego posiłku. Zawsze staram się po prostu, żeby to było jakieś lekkie jedzenie, po którym będę się dobrze czuł w trakcie zawodów.

Co w tym czasie robią Twoi mechanicy?

- Najczęściej po prostu dbają o mój sprzęt. Muszę powiedzieć, że mają przy tym trochę pracy, ponieważ po treningu trzeba odpowiednio przygotować i zabezpieczyć motocykle. W międzyczasie oczywiście nabierają siły, tak samo jak ja. Staramy się zjeść razem obiad, a potem wypić jakąś kawę. Kiedy trochę się zregenerujemy to nadchodzi moment, żeby skręcać motocykle i uważnie przyglądać się temu, co dzieje się na torze. Czas mija nam naprawdę bardzo szybko.

Przed zawodami wolisz schować się w swoim boksie czy lubisz przespacerować się po parku maszyn i porozmawiać z kolegami?

- To zależy od dnia. Czasami lepiej jest się schować, zwłaszcza jeżeli przyjeżdżam na stadion trochę zmęczony, bo dzień wcześniej miałem inne zawody. Wtedy najczęściej idę do swojego busa, żeby odpocząć. Kiedy jestem jednak rześki i wypoczęty, to lubię posiedzieć w parku maszyn i zobaczyć co dzieje się na torze. Na pewno nie mam jakiegoś stałego zachowania przed każdymi zawodami.

A lubisz, kiedy zaczepiają Cię kibice i dziennikarze?

- Na pewno lubię pogadać, ale wszystko zależy od tego jak wyglądam z czasem. Zdarza się, że przed zawodami mam jakąś sesję autografową i wtedy mój grafik staje się znacznie bardziej napięty. Zostaje mi znacznie mniej czasu na rozmowy, ponieważ muszę jeszcze wyjść na tor, wymienić spostrzeżenia z moimi mechanikami, rozgrzać się i przebrać, ale zawsze staram się znaleźć trochę czasu dla kibiców i dziennikarzy.

Kiedy wchodzisz w stan pełnej koncentracji przed zawodami?

- Myślę, że mniej więcej dwie godziny przed rozpoczęciem pierwszego biegu. Bez względu na zawody, staram się być wówczas w parku maszyn i przygotowywać się do startu. To jednak nie działa na tej zasadzie, że nie można do mnie wtedy podejść i porozmawiać. Z każdą kolejną minutą koncentruję się coraz bardziej, ale nadal odbieram bodźce z otoczenia (śmiech).

Jak wygląda Twoja rozgrzewka?

- Lubię rozgrzewać się indywidualnie. Nie wykonuję jednak żadnych specjalnych ćwiczeń. Po prostu trochę się rozciągam i jestem już gotowy do startu.

Masz jakieś rytuały, dzięki którym czujesz się lepiej przygotowany do zawodów?

- Przed wyjazdem do każdego biegu przybijam żółwika ze wszystkimi chłopakami z mojego teamu. To jest obowiązkowa czynność, której nie możemy pominąć. Żółwik zawsze musi być przybity i to nie podlega żadnej dyskusji.

Jak bardzo zmienia się Twoje zachowanie, kiedy zawody wreszcie się zaczynają?

- Zawsze staram się być takim samym człowiekiem. Nie mogę powiedzieć, że nagle staję się kimś zupełnie innym. To oczywiste, że niektóre zachowania zawodnika są podyktowane wydarzeniami na torze i ewentualnymi porażkami, ale robię wszystko, żeby to nie miało wpływu na moje zachowanie.

Ale pewnie potrafisz się zdenerwować.

- Oczywiście, że tak. Przecież jestem tylko człowiekiem. W żużlu mamy do czynienia z niesamowitą adrenaliną i twardą rywalizacją. Emocje buzują we mnie przez cały czas, ale zawsze staram się trzymać nerwy na wodzy.

Podczas zawodów lubisz pogrzebać przy motocyklu czy zawierzasz swoim mechanikom w zakresie przygotowania sprzętu?

- Bardzo lubię grzebać przy motocyklu, ale częściej robię to zimą. Przychodzę wtedy do warsztatu i składam sobie jakieś motocykle. Naprawdę uwielbiam to robić. Na zawodach niestety nie mam zbyt wiele czasu na takie rzeczy, bo skupiam się na innych obowiązkach. Muszę dopilnować, żeby wszystkie akcesoria, których używam podczas biegu, były wyczyszczone i przygotowane do kolejnych startów. Mam zaufanie do moich mechaników, ponieważ sam nie jestem w stanie wszystkiego skontrolować podczas zawodów. W moim teamie zawsze jest też tata, który również trzyma rękę na pulsie. Wszyscy wykonują bardzo dobrą pracę.

Jak wyglądają zawody z Twojej perspektywy?

- Tak naprawdę na torze spędzam mało czasu, bo zaledwie kilka minut, jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie biegi, ale staram się traktować te zawody jak jeden długi wyścig, który trwa przez niemal trzy godziny, a czasami nawet dłużej. Zachowuję pełną koncentrację od samego początku do końca i to nie tylko na torze, ale także w parku maszyn. Nie mogę interesować się jedynie samą jazdą, ale również tym, co dzieje się dookoła. Przez cały czas muszę obserwować jak zachowuje się tor i analizować czy mocno się zmienia. Moim zadaniem jest przekazywanie jak najlepszych informacji mechanikom, żeby mogli wprowadzać odpowiednie zmiany w motocyklu. Dopiero po zawodach mogę pozwolić sobie na nieco głębszy oddech.

Jak bardzo zmęczony jest zawodnik po takich zawodach?

- Na pewno jest to spore zmęczenie, ale trudno mi przedstawić to w jakiejkolwiek skali. Wszystko zależy od zawodów, ale nie zaprzeczam, że tego typu turnieje wymagają dużego wysiłku. Najlepiej, żeby wyniki były jak najlepsze, to wtedy zmęczenie miesza się z uśmiechem na twarzy i znacznie przyjemniej wraca się do domu.

Ale wtedy dochodzi jeszcze obowiązkowa konferencja prasowa i tłumy dziennikarzy. Na pewno bardzo to lubicie jako wykończeni po zawodach zawodnicy…

- Ja akurat nie mam z tym problemu. Zdaję sobie sprawę, że to jest część mojej pracy, więc nie ma sensu narzekać i mówić, że coś mi przeszkadza. Obecność na konferencji prasowej wcale nie jest taka zła, ponieważ oznacza, że dobrze wykonałem swoją pracę i zająłem miejsce w czołowej trójce. Nie ma mowy, żeby uśmiech zszedł mi wtedy z twarzy.

Spodziewam się jednak, że potem masz ochotę jak najszybciej się spakować i uciekać do domu.

- Zdecydowanie tak, ale najpierw muszę wypełnić wszystkie swoje obowiązki. Nie ma innego wyjścia.

Mocno analizujesz swoje występy?

- Na pewno staram się przeanalizować co było dobrze, a co poszło nie tak, żeby być mądrzejszym na przyszłość, ale potem muszę o tym zapomnieć. Wyciągam konkretne wnioski i staram się odkreślić to grubą linią. Nie mogę myśleć o tym przez cały czas, bo zbliżają się kolejne zawody i trzeba się do nich przygotować.

Podoba Ci się styl życia żużlowca?

- Gdyby mi się nie podobał, to pewnie nie jeździłbym na żużlu. Lubię to, co robię i sprawia mi to wielką przyjemność. Oczywiście nie zamierzam ukrywać, że czasami to wszystko może być trochę męczące, ale sam sobie wybrałem taką drogę. Najbardziej wyczerpujące są podróże, ponieważ bardzo często musimy jeździć po całej Europie w przeciągu zaledwie kilku dni. Na szczęście można się do tego przyzwyczaić. Najważniejsze, że jazda na motocyklu zapewnia mi ogromną satysfakcję.

Już niebawem Bartosz Smektała wybierze się na wielki finał TAURON SEC, który odbędzie się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Po trzech rundach Polak zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i ma zaledwie jeden punkt straty do trzeciego Mikkela Michelsena oraz pięć oczek do liderującego Grigorija Łaguty. Czy „Smykowi” uda się wywalczyć medal Mistrzostw Europy? Odpowiedź poznamy 28 września.

Wielki finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się 28 września, na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Bilety na to wydarzenie dostępne są  od 19 zł na eBilet.pl.

Relacje live

BAUHAUS-LIGAN PÓŁFINAŁY:

Dackarna - Vastervik
wtorek, godz. 19:00
Rospiggarna - Smederna
wtorek, godz. 19:00

Reklama
 
Tabele ligowe
P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław 14 30 +173
2. Motor Lublin 14 24 +44
3. Moje Bermudy Stal Gorzów 14 23 +43
4. Fogo Unia Leszno 14 22 +54
5. Eltrox Włókniarz Częstochowa 14 18 +28
6. eWinner Apator Toruń
14 9 -64
7. ZOOleszcz DPV Logistic GKM
14 7 -158
8. Marwis.pl Falubaz Zielona Góra
14 6 -120
 eWinner 1. Liga Żużlowa
1. Cellfast Wilki Krosno  14 24 +52
2. Arged Malesa Ostrów Wlkp. 14 24 +104
3. ROW Rybnik 14 23 +81
4. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 14 20 +1
5. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 17 +61
6. Orzeł Łódź 14 15 -24
7. Aforti Start Gniezno 14 14 -46
8. Unia Tarnów 14 3 -229
2. Liga Żużlowa
1. OK Bedmet Kolejarz Opole 12 27 +187
2. Metalika Recycling Kolejarz Rawicz 12 23 +49
3. Trans MF Landshut Devils 12 19 +119
4. Optibet Lokomotiv Daugavplis 12 13 +29
5. 7R Stolaro Stal Rzeszów 12 13 -19
6. SpecHouse PSŻ Poznań 12 10 -77
7. Wolfe Wittstock 12 0 -288
Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 16 31 +142
2. Vastervik Speedway
16 29

+132

3. Dackarna Malilla

16

26

+112

4. Rospiggarna Hallstavik
16

24

+26
5. Vetlanda Speedway 16 21 -36
6. Lejonen Gislaved
16 20

+4

7. Indianerna Kumla 16 14 -92
8. Masarna Avesta

16

12 -58
9. Piraterna Motala 16 3

-241

Klasyfikacja SGP
1.  Artem Laguta 158
2.  Bartosz Zmarzlik 157
3.  Emil Sajfutdinow 121
4.  Fredrik Lindgren 119
5.  Tai Woffinden 96
6.  Maciej Janowski 95
7.  Leon Madsen 82
8.  Max Fricke 77
9.  Jason Doyle 74
10.  Anders Thomsen 63
11.  Robert Lambert 60
12.  Martin Vaculik 53
13. Dominik Kubera
44
14.  Matej Zagar 41
15.  Oliver Berntzon 20
16.  Krzysztof Kasprzak 19
Klasyfikacja SEC
1.  Mikkel Michelsen 53
2. Leon Madsen
51
3. Patryk Dudek
46
4. Piotr Pawlicki
46
5. Daniel Bewley
37
6. Bartosz Smektała
37
7. Robert Lambert
 35
8. Siergiej Łogaczow
30
9. Kai Huckenbeck
 26
10.  Vaclav Milik
 24
11.  Andrzej Lebiediew
 22
12. Patrick Hansen
 19
13. Jacob Thorssell
18
14.  Timo Lahti
 14
15. Nicki Pedersen
 13
16.  David Bellego  9
Partner
Ostatni wywiad
   Tomasz Bajerski o dotychczasowej formie eWinner Apatora

Za nami pierwsze cztery kolejki PGE Ekstraligi. Na postawę swojej drużyny nie mają prawa narzekac kibice eWinner Apatora Toruń. Anioły mają na swoim koncie dwie pewne wygrane u siebie, a na wyjazdach pokazali pazur stawiając opór dużo wyżej notowanym rywalom. Trener drużyny Tomasz Bajerski zdradza jakie są powody dobrej postawy beniaminka.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Trener roku - hit czy kit? (felieton)

Jak co roku na zakończenie sezonu najlepszej żużlowej ligi świata organizowana jest gala PGE Ekstraligi na której zawodnicy oraz ludzie ze środowiska żużlowego będą nagradzani "Szczakielami" za bycie, zdaniem publiczności, najlepszym w danej kategorii.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Apator mógł uniknąć porażki

Wczorajsze spotkanie pomiędzy eWinner Apatorem Toruń a Motorem Lublin było bardzo zacięte. Kibice drżeli o wynik do ostatniego wyścigu, w którym lepsi okazali się goście z Lublina. Na szczęście dla torunian, ten mecz nie miał aż tak wielkiego znaczenia, jednak niedosyt po porażce jest. Po części za przegraną można winić trenera Aniołów - Tomasza Bajerskiego.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu