
Wczoraj na tarnowskim torze licznie zgromadzona publiczność oglądała wspaniałe zawody w wykonaniu zawodników rzeszowskich i tarnowskich. Dziś zapraszamy państwa do przeczytania tego, co po tych zawodach mieli do powiedzenia trenerzy i zawodnicy obu ekip.

Janusz Kołodziej – Wygraliśmy dzisiaj po ciężkiej walce. Tor dziś nie był naszym atutem, bo opady spowodowały to, że tor trzeba było doprowadzić do stanu używalności. Nie było łatwo, ale w końcówce zawodów lepiej się spasowaliśmy i wygraliśmy. Mam trochę pretensji do Pawła Miesiąca, który zajeżdżał mi drogę, tak się na żużlu nie jeździ. Jest ktoś szybszy to powinien jechać. Obawiałem się trochę takiej jazdy po Nickim, ale on dziś pokazał klasę. Tu muszę też podziękować Darkowi, który miał upadek, gdy my prowadziliśmy bieg podwójnie i nie musiał wcale wstawać z toru, jednak pokazał jak powinien się zachować prawdziwy sportowiec.
Tomasz Gollob – Cieszę się z wygranej, był to mój trzeci występ w zawodach w tym sezonie, także myślę że nie jest źle. W niedzielę jeździmy w Bydgoszczy, będzie to ciężki mecz, ale powalczymy o jak najlepszy wynik.
Paweł Hlib – Cieszę się, że wygraliśmy spotkanie. Bieg młodzieżowy wygrałem, szkoda trochę dwóch moich zer. Popełniłem parę błędów, ale człowiek uczy się na błędach. Cały czas się uczę i cieszę się, że jestem w Tarnowie, bo mam się tu od kogo uczyć. Brakuje jeszcze trochę jazdy na tym torze, jeśli potrenuje więcej to powinno być jeszcze lepiej. Mamy wspaniałych kibiców, którzy stworzyli wspaniałą atmosferę i za to chciałem im podziękować.
Stanisław Burza – W pierwszym biegu jak było widać nie byłem spasowany z torem po tych opadach deszczu. Nie dostałem drugiej szansy i nie mogłem pokazać na co mnie stać. Jest duża presja na wynik i może dlatego też nie dostałem tej szansy. Jest duża rywalizacja w zespole, na mecze wyjazdowe będzie brany Lukas Dryml. Muszę jak najwięcej startować, by móc się dalej rozwijać, jeden start w meczu na pewno mi w tym nie pomoże.
Marian Wardzała – Wygrany mecz na własnym torze, dwa punkty są w Tarnowie, może pierwsze, może drugie. Cieszy mnie postawa całej drużyny, pomylił się trochę ze sprzętem Jacek, ale to jest wkalkulowane w ten sport. Staszek nie miał więcej szans startu i pokazania się, szkoda mi go ale w najbliższym czasie potrenujemy tutaj, bo mało mieliśmy okazji do treningów i jeszcze pokaże na co go stać. Kibice oglądali wspaniałe widowisko. W połowie zawodów rzeszowska drużyna nas doszła, ale odpowiednie korekty w przełożeniach dały rezultaty i dlatego to dziś my wygraliśmy. W niedzielę mecz w Bydgoszczy, życzę sobie powtórki z finału.

Tomasz Chrzanowski – Pokazaliśmy dobry żużel, odjechaliśmy zawody mimo nie najlepszej pogody do południa. Ze swojej postawy jestem zadowolony, jest to początek sezonu mamy mało jazdy, cały czas sprawdzamy nowy sprzęt. W paru biegach nie zrozumieliśmy się z Darkiem i w jednym biegu uciekł nam Kołodziej, a w drugim Hlib. W sumie nie jest źle i jest to dobry prognostyk na następne mecze.
Dariusz ¦ledź – Wszystko idzie w dobrą stronę i kolejne mecze będą jeszcze lepsze w moim wykonaniu. W 11 biegu dałem trochę ciała, bo ładnie wystartowałem, a potem w głupi sposób dałem się objechać. W 3 biegu miałem upadek na pierwszym łuku. Janusz chciał wygrać i ja dla mnie zabrakło miejsca i leżałem. Nie mam pretensji do Janusza tak się jeździ w Ekstralidze.
Tomasz Rempała – Ogólnie z występu jestem zadowolony, szkoda trochę mojego punktu który straciłem na rzecz mojego brata Marcina. Popełniłem błąd przy krawężniku i on to wykorzystał. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach pojadę lepiej.
Maciej Kuciapa – Dzisiaj nie wystąpiłem, bo mam problemy ze sprzętem i po upadku w Bydgoszczy za dobrze się nie czuje. Mecz bardzo ciekawy, niewiele brakło a mogliśmy tu sprawić niespodziankę. Było bardzo blisko dobrego wyniku, ale pod koniec meczu chyba nie zrobiliśmy odpowiednich korekt przy sprzęcie i wyszło jak wyszło.
Dawid Stachyra – Nie rozumiem decyzji sędziego, gdzie wykluczył mnie a nie Janusza Kołodzieja, który mnie ewidentnie trącił, przez co upadłem. Można powiedzieć, że Unia wygrała te zawody w sposób bandycki. Dzisiaj sędzia był po stronie gospodarzy.
Janusz Stachyra – Wynik dzisiejszego spotkania mógł być lepszy, no ale jak nasz jeden z liderów Rune Holta robi 5 punktów to nie ma co myśleć o wygraniu meczu. Jeśli młodzieżowiec Paweł Miesiąc robi tyle samo, co Rune to nie mamy co myśleć o wygraniu meczu. Jechaliśmy u Mistrza Polski, większość skazywała nas na wysoką porażkę, a tu pokazaliśmy kawał dobrego żużla. Parę biegów jedziemy na punktowanych pozycjach a potem tracimy je po błędach na torze. Nie można na tarnowskim torze nie pilnować krawężnika, moi zawodnicy nie przypilnowali tego i dlatego mamy taki wynik.