
Niedzielny
Turniej o Koronę Bolesława Chrobrego - pierwszego króla Polski zakończył się zwycięstwem zawodnika z
Zielonej Góry Rafała Dobruckiego, który na swoim koncie zgromadził 13 punktów po rundzie zasadniczej i zwyciężył w finale. Drugi w biegu finałowym był
Rafał Okoniewski (14 pkt.), trzeci
Sebastian Ułamek (12 pkt.), a czwarty
Krzysztof Jabłoński (12 pkt.).Cała impreza zaczęła się już od godziny 13, gdy można było zapoznać się z budową motocykla żużlowego i zrobić sobie na nim zdjęcie. Przed godziną 15 zaczęły się pokazy rycerzy, które trwały około pół godziny. Około godziny 15:30 dwie bryczki podjechały pod parking by zabrać żużlowców i dowieść ich na prezentację. Prezenterami zawodów byli
Tomasz Lorek,
Arkadiusz Rusiecki oraz
Jarosław Trąpczyński, który pełnił również rolę spikera. Podczas prezentacji zawodnicy gnieźnieńscy, którzy uczestniczyli w tym turnieju opowiadali o tym co zdarzyło im się na Ukrainie i co dalej będą robić. Wszyscy gnieźnieńscy zawodnicy musieli jechać na pożyczonych sprzętach, gdyż nowe jeszcze nie zostały zakupione. Po prezentacji
Arkadiusz Rusiecki ogłosił zgromadzonej publiczności, że
Rafał Dobrucki zrezygnował z honorarium za dzisiejszy turniej. Dostał za to gromkie brawa od publiczności, która przyszła w liczbie około 4500. Warto jeszcze dodać, że miejsce
Denisa Gizatulina zajął
Jacek Rempała.
Po około pół godzinnej prezentacji zaczęły się zawody. Pierwsze biegi jednak nie były zbyt pasjonujące zawodnicy na twardym torze po wyjściu ze startu gnali do mety w tej samej kolejności. I tak pierwsze biegi w kolejności wygrywali
Daniel Jeleniewski,
Rafał Dobrucki,
Dawid Cieślewicz i
Adrian Miedziński. Kibice długo musieli czekać gdyż co dwa biegi na tor wyjeżdżała polewaczka, ponieważ bardzo się kurzyło co utrudniało kibicom w oglądaniu zawodów i zawodnikom w jeździe. W piątym biegu w końcu trochę walki,
Sebastian Ułamek z trzeciego pola bardzo dobrze wyszedł ze startu i ściął do krawężnika zamykając
Krzysztofa Jabłońskiego i
Piotra Palucha. Za
Ułamkiem pojechał
Norbert Kościuch, który wyszedł na drugą pozycję. Jednak
Jabłoński nie odpuszczał i na jednym z okrążeń minął
Kościucha. W szóstym biegu świetny start z ostatniego pola
Rafała Dobruckiego, który po zamknięciu rywali gnał niezagrożony do mety. Siódmy bieg to świetny start
Drabika i choć przez cztery okrążenia gonił go
Ząbik to
Drabik nie dał się wyprzedzić. Walkę o trzecie miejsce wygrał
Mirosław Jabłoński, który tylko na chwilę oddał je
Dawidowi Stachyrze. W ósmym biegu pewne zwycięstwo
Rafała Okoniewskiego. O drugie miejsce walczyli
Hlib i
Miedziński wygrał ten pierwszy.
Trzecią serię startów od trzeciego zwycięstwa rozpoczął
Rafał Dobrucki wyprzedzając
Adriana Miedzińskiego,
Piotra Palucha i
Mirosława Jabłońskiego. Dziesiąty bieg wygrał
Ułamek z dużą przewagą nad drugim
Jeleniewskim. W kolejnym biegu
Rafał Okoniewski wygrał po raz drugi tego dnia i miał już na koncie 8 punktów, tylko jeden mniej od lidera
Rafała Dobruckiego. Bieg 12 był zdecydowanie najciekawszym tego dnia, a to za sprawą
Krzysztofa Jabłońskiego, który po starcie znajdował się na trzeciej pozycji. Potem jednak szybko nadrobił dystans do
Pawła Hliba i wyprzedził go atakiem po zewnętrznej. Jednak to nie koniec rzucił się w pościg jeszcze za
Karolem Ząbikiem, który miał około 15 metrów przewagi nad
Jabłońskim. Na ostatnim wirażu
Jabłoński zaatakował przy bandzie i na kresce był pół koła przed
Ząbikiem. Kibice gnieźnieńscy wstali z miejsc i na stojąco oklaskiwali
Jabłońskiego, było to na pewno miłe dla samego zawodnika, gdyż zawsze jak przyjeżdżał do
Gniezna spotykał się z gwizdami. W pierwszej odsłonie biegu trzynastego na pierwszym łuku niegroźny upadek zaliczył
Robert Kościecha nie zszedł jednak z toru więc sędzia zawodów pan
Józef Komakowski z
Bydgoszczy postanowił go wykluczyć. W powtórce wygrał
Piotr Paluch, który przez cztery okrążenia odpierał ataki
Ząbika, trzeci był
Rempała, który jechał daleko w tyle.
Czternasty bieg to kolejne zwycięstwo
Rafała Okoniewskiego, który jednak teraz nie miał już tak łatwo. Atakował go
Krzysztof Jabłoński, który tego wcześniej wyprzedził
Jeleniewskiego. W kolejnym wyścigu wygrał
Adrian Miedziński, który na dystansie wyprzedził przy bandzie
Sebastiana Ułamka. W szesnastym biegu czwarte już zwycięstwo
Rafała Dobruckiego, który walczył z
Norbertem Kościuchem.
Kościuch nawet przez chwilę był przed
Dobruckim, ale
Dobrucki szybko skontrował i wygrał. Piątą serię od kolejnego zwycięstwa zaczął
Rafał Okoniewski, który wyprzedził
Drabika,
Palucha i
Cieślewicza. W osiemnastej gonitwie na pierwszym łuku nie starczyło miejsca dla
Adriana Miedzińskiego, który uderzył w bandę. Szybko jednak wstał i poszedł do parkingu przygotować sprzęt. W powtórce najlepiej spod taśmy wyszedł
Kościuch za nim jechał
Ząbik, którego co chwile atakował
Miedziński. Cała trójka jechała bardzo blisko, a zawodnicy co chwilę się tasowali. Jednak dojechali w takiej kolejności jak wystartowali. W kolejnym wyścigu było również bardzo ciekawie. Najlepiej ze start wyszedł
Rafał Dobrucki i jechał po kolejne zwycięstwo w tych zawodach, ale
Krzysztof Jabłoński nie dawał za wygraną i na wyjściu z drugiego wirażu wszedł pod
Dobruckiego i go wyprzedził wypychając lekko na zewnętrzną. Do
Dobruckiego zbliżył się
Dawid Stachyra, który również go wyprzedził atakiem po wewnętrznej. Ostatni bieg zasadniczej części zawodów wygrał
Ułamek o drugie miejsce walczyli
Hlib i
Jabłoński. Na początku na drugiej pozycji znajdował się
Jabłoński, ale
Hlib go wyprzedził.
Finaliści przed ostatnim biegiem wybierali pola startowe. Pierwszy wybierał
Rafał Okoniewski i ku zdziwieniu kibiców wybrał drugie pole, błąd
Okoniewskiego wykorzystał
Rafał Dobrucki, który wybrał pierwsze pole. Trzeci wybierał
Ułamek wybrał najbardziej zewnętrzne pole, a
Jabłońskiemu pozostało startować w białym kasku. ¦wietnie ze startu wyszedł
Rafał Dobrucki, który nie oddał już prowadzenia do mety. Ostatni ze startu wyszedł
Jabłoński jednak szybko wyprzedził
Ułamka, ale na następnym okrążeniu chciał wyprzedzić
Okoniewskiego i pojechał za szeroko co wykorzystał
Ułamek.
Na podium
Rafał Dobrucki został ukoronowany, pucharem z koroną i i złoto bordowym płaszczem na którym wygraweruje swoje nazwisko. Zawody stały na bardzo wysokim poziomie, a gnieźnieńscy kibice mogli po raz pierwszy w tym roku zobaczyć bardzo ciekawe zawody. Kibice wczoraj pokazali, że jest dla kogo robić takie turnieje i w ogóle żużel w
Gnieźnie.
KLASYFIKACJA TURNIEJU O KORONÊ BOLES£AWA CHROBREGO:
1. R. Dobrucki (3,3,3,3,1) 13+3
2. R. Okoniewski (2,3,3,3,3) 14+2
3. S. Ułamek (1,3,3,2,3) 12+1
4. K. Jabłoński (2,2,3,2,3) 12+0
5. A. Miedziński (3,1,2,3,1) 10
6. N. Kościuch (1,1,1,2,3) 8
7. K. Ząbik (0,2,2,2,2) 8
8. S. Drabik (1,3,1,0,2) 7
9. P. Paluch (2,0,1,3,1) 7
10. P. Hlib (1,2,1,1,2) 7
11. D. Jeleniewski (3,0,2,1,D) 6
12. D. Cieślewicz (3,1,D,0,0) 4
13. R. Kościecha (0,2,2,W,0) 4
14. D. Stachyra (0,0,0,1,2) 3
15. J. Rempała (2,0,0,1,0) 3
16. M. Jabłoński (0,1,0,0,1) 2
17. £. Loman () -
18. S. Musielak () -
Bieg po biegu:
1. D. Jeleniewski, P. Paluch, P. Hlib, D. Stachyra
2. R. Dobrucki, R. Okoniewski, S. Ułamek, K. Ząbik
3. D. Cieślewicz, J. Rempała, N. Kościuch, M. Jabłoński
4. A. Miedziński, K. Jabłoński, S. Drabik, R. Kościecha
5. S. Ułamek, K. Jabłoński, N. Kościuch, P. Paluch
6. R. Dobrucki, R. Kościecha, D. Cieślewicz, D. Jeleniewski
7. S. Drabik, K. Ząbik, M. Jabłoński, D. Stachyra
8. R. Okoniewski, P. Hlib, A. Miedziński, J. Rempała
9. R. Dobrucki, A. Miedziński, P. Paluch, M. Jabłoński
10. S. Ułamek, D. Jeleniewski, S. Drabik, J. Rempała
11. R. Okoniewski, R. Kościecha, N. Kościuch, D. Stachyra
12. K. Jabłoński, K. Ząbik, P. Hlib, D. Cieślewicz (D)
13. P. Paluch, K. Ząbik, J. Rempała, R. Kościecha (W)
14. R. Okoniewski, K. Jabłoński, D. Jeleniewski, M. Jabłoński
15. A. Miedziński, S. Ułamek, D. Stachyra, D. Cieślewicz
16. R. Dobrucki, N. Kościuch, P. Hlib, S. Drabik
17. R. Okoniewski, S. Drabik, P. Paluch, D. Cieślewicz
18. N. Kościuch, K. Ząbik, A. Miedziński, D. Jeleniewski (D)
19. K. Jabłoński, D. Stachyra, R. Dobrucki, J. Rempała
20. S. Ułamek, P. Hlib, M. Jabłoński, R. Kościecha
BIEG FINA£OWY:
21. R. Dobrucki, R. Okoniewski, S. Ułamek, K. Jabłoński
Widzów około 4500