eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 574
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  

  Podsumowanie sezonu: Stal Rzeszów
 2006-10-13 09:24:09  Paweł Masłyk    
Beniaminek z Rzeszowa w sezonie 2006 do rozgrywek w najwyższej klasie żużlowej w Polsce przystępował w wielkimi aspiracjami. Zarówno prezes sekcji żużlowej Marcie Półtorak jak i kibicom rzeszowskiej Stali marzyło się skopiowanie sukcesu Unii Tarnów sprzed dwóch lat. W tym celu do stolicy Podkarpacia ściągnięto takich zawodników jak Nicki Pedersen, Rune Holta i Tomasz Chrzanowski.Wspierać mieli ich najlepszy polski zawodnik I ligi - Maciej Kuciapa oraz nieobliczalni Tomasz Rempała i Karol Baran. Czas pokazał, iż to właśnie druga linia najbardziej zawiodła oczekiwania wszystkich sympatyków speedwaya w Rzeszowie.

Do sezonu 2006 w grodzie Rzecha przygotowywano się bardzo starannie – w końcu żużlowcy z żurawiem na plastronie zdołali wywalczyć awans do Ekstraligi po 7 latach. Apetyty na bardzo dobry wynik rozbudziły właśnie transfery znanych i cenionych zawodników, ale mimo wszystko nie spisywali się oni od samego początku tak dobrze, jak sobie wyobrażano.

Pierwszy mecz ekstraligowy w Rzeszowie w XXI wieku to pojedynek z Włókniarzem Częstochowa. „Lwy” spod Jasnej Góry tego dnia były bezradne i choć ulegli gospodarzom zaledwie 47:43, to jednak w zgodnej opinii obserwatorów wynik nie odzwierciedlał tego co się działo na torze. W pewnym momencie Rzeszowianie mieli nawet 10 punktów przewagi, a świetnie spisali się w tym pojedynku Pedersen i Holta oraz Chrzanowski. Mimo że rezultat nie powalał na kolana to jednak wygrana z tak mocą ekipą pozwala optymistycznie patrzeć w przyszłość.

W drugiej kolejce Stal doznała wkalkulowanej porażki w Tarnowie. Mimo iż mówi się, że derby rządzą się własnymi prawami to raczej nikt nie liczył na 2 punkty w tym pojedynku. Dlatego też przegraną 53:37 przyjęto dobrze na Podkarpaciu i nie było rzeszowskiego kibica, który by narzekał na taki obrót spraw.

Tydzień później „Stalowcy” dopisują do swojego konta w tabeli następne 2 punkty. Tym razem przeciwnik nie był wymagający – żużlowcy firmowej Marmy zmierzyli się z outsiderem rozgrywek RKM-em Rybnik i wygrali pewnie 59:31. I tak o to Rzeszowianie po 3 rundach zdobyli 4 punkty i wydawało się, że optymizm sympatyków Stali sprzed sezonu nie był bez pokrycia.

Jednak cztery następne rundy rozwiały nadzieję Stali na zajęcie na koniec sezonu miejsca nagradzanego choćby brązowym medalem. Przyczyniła się do tego przede wszystkim kontuzja duńskiego zawodnika - Pedersen w trakcie sezonu zmuszony był poddać się operacji nadgarstków i nie mógł wystąpić w rywalizacjach z „Bykami” i „Aniołami”. Fatalna passa zaczęła się od dosyć dotkliwej porażki w Toruniu. Miejscowy Apator wygrał ze swoim przeciwnikiem 59:31, pokazując tym samym, że zespół w Rzeszowa może nie być tak mocny, jakby to się mogło wydawać po samym początku rozgrywek.

3-go maja Stal pojechała do Leszna, aby zmierzyć się z miejscową Unią. Goście jechali na stadion im. Alfreda Smoczyka z aspiracjami na wywiezienie 2 punktów. Szybko jednak miejscowy żużlowcy dali do zrozumienia drużynie Marty Półtorak, iż o choćby 1 punkcie mogą szybko zapomnieć. Bez większych trudności Unia pokonała swych rywali 57:33, co zmusiło fanów z Rzeszowa do weryfikacji swych oczekiwań.

Wydaje się, że decydujące spotkanie, które zaważyło na dalszych losach Stali w sezonie 2006, odbyło się 7 maja. Wówczas na stadionie przy ul. Hetmańskiej Stal podejmowała Atlas Wrocław. Gospodarze tego spotkania prowadzili od 1 do 13 biegu i wydawało się, że przed biegami nominowanymi, kiedy rezultat brzmiał 42:36 dla miejscowych, nic złego Rzeszowianom stać się nie powinno. Ale euforia jaką wywołał wspomniany wynik szybko opadła po dwóch kolejnych gonitwach. Wtedy to goście dwukrotnie zwyciężyli 1:5 i z wygranego meczu pozostało 0 punktów.

Mimo tej druzgocącej porażki - nie tyle w kwestii wyniku, co psychiki - "Stalowcy" nie mieli zamiaru składać broni. Żużlowcy z Podkarpacia w kolejnej rundzie zmierzyli się w Bydgoszczy z tamtejszą Polonią. Gospodarze wygrali, co prawda to spotkanie, ale wynik 46:41 nie mógł w pełni zadowolić zawodników Polonii. Ten mecz pokazał uwidocznił to, czego Rzeszowianie nie chcieli widzieć - w składzie było tylko dwóch zawodników dostosowanych do ektraligowego poziomu, a chodzi tutaj oczywiście o Pedersena i Holtę.

Pasmo porażek sprawiło, że w Rzeszowie coraz bardziej mówiono o zajęciu bezpiecznego miejsce przed strefą spadkową niż o ewentualnym wejściu do pierwszej czwórki. Pierwszym krokiem ku lepszemu w rundzie rewanżowej miał być pojedynek z "jeźdźcami" z Bydgoszczy. Tutaj kolejny pech dopada ekipę Stali - gospodarze, co prawda wygrywają zasłużenie 47:42, prowadząc od I do XV biegu, jednak bardzo ważny punkt bonusowy uciekł Rzeszowianom w ostatniej gonitwie, kiedy to Holta jadąc na pierwszy miejscu na ostatnim okrążeniu zanotował defekt i przez do goście zdołali wyrównać bilans obu pojedynków.

Dwa punkty nie ucieszyły w pełni sympatyków żużla w grodzie Rzecha, tym bardziej, iż w następnej kolejce trzeba było zmierzyć się na wyjeździe z Atlasem Wrocław. Ale zespół dowodzony przez Janusza Stachyrę nie oddał pola rywalowi i walczył z nim na jego torze - jak mało kto - bardzo zacięcie. Sam wynik 48:42 dla gospodarzy świadczy o tym, zaś w meczu tym w drużynie z Rzeszowa pojechał dobrze praktycznie każdy zawodnik, co mogło być optymistycznym wątkiem na kolejne rundy.

18 czerwca kibice zgromadzeni na stadionie przy ul. Hetmańskiej byli świadkami bardzo emocjonującego widowiska. Do Rzeszowa zawitała Unia Leszno, która tak samo jak gospodarze miała wielki apetyty na wygraną. I prawie im to się udało - gospodarze wygrali ten pojedynek 46:44, a wszystko rozstrzygnęło się dopiero w biegach nominowanych. Tradycyjnie już Stal przegrała swój 14 bieg podwójnie, ale na szczęście dla drużyny Stachyry w ostatniej gonitwie zarówno Pedersen jak i Holta nie dali się objechać Rafałowi Dobruckiemu.

Następnym rywalem Stali był toruński Apator. Rzeszowianie ostrzyli sobie zęby na drugie z rzędu 2 punkty, jednocześnie zdając sobie sprawę, iż nie ma szans na punkt bonusowy, gdyż został on przegrany w pierwszym spotkaniu. Bardzo skoncentrowani gospodarze swoją moc pokazali już w pierwszym biegu, wygrywając do dosyć niespodziewanie 5:1. Stal powiększała prawie do końca przewagę nad przeciwnikiem, ale biegi 13 i 14 zakończyły się podwójnymi wygranymi Apatora i na końcu wynik brzmiał 47:43.

Co prawda w stolicy Podkarpacia cieszono się z dwóch wygranych, jednak radość nie mogła trwać długo. Trzeba było pojechać do Rybnika po kolejne punkty, aby liczyć się w walce o miejsce, chroniące przed barażami. Mimo najmocniejszego składu, przyjezdni niemiłosiernie męczyli się z bardzo walecznymi "Rekinami". Efektem tego była wygrana po męczarniach 43:47 i tym samym 3 punkty pojechały do Rzeszowa. Trzy zwycięstwa z rzędu - taka passa "Stalowcom" nie przydarzyła się już od dawna, ale nikt nie popadał w euforię, gdyż fani firmowego zespołu Marmy doskonale pamiętali klęski z pierwszej części sezonu.

Przedłużeniem celebracji świetnego osiągnięcia rzeszowskiego zespołu miała być wygrana w derbowym pojedynku z Unią Tarnów. Wynik był powalający dla wszystkich - kibiców z Rzeszowa oraz Tarnowa, dziennikarzy, a także postronnych obserwatorów. Aktualny wówczas Mistrz Polski poległ w Rzeszowie 71:18, a otoczka tego spotkania i "gwiazdorskie" zachowanie Tomasza Golloba rzuciły złe światło na ten mecz. Ale tak naprawdę mało to obchodziło miejscowych - 3 punkty i pogrom nad lokalnym rywalem były najważniejsze.

Wiadomo przecież, że każda passa musi się kiedyś skończyć. I tak o to kres wygranych przyszedł w ostatnim meczu rundy zasadniczej w Częstochowie. Rzeszowianie nie chcieli łatwo sprzedać skóry - jeździli zaciekle i nie oddawali pola rywalom, którzy na każdy swój punkt musieli bardzo mocno zapracować. Wygrana gospodarzy 49:41 odzwierciedla w pełni niedużą różnicę między obiema drużynami. Szkoda tylko, że zespół gości zdołał przebudzić się na koniec rozgrywek, bo już wtedy na skuteczny finisz zabrakło czasu.

Play Offy rozpoczęły się 13 sierpnia - do Rzeszowa przyjechał Apator Toruń. Goście przyjechali praktycznie na pewną porażkę, przywożąc do stolicy Podkarpacia tylko krajowych zawodników. Dlatego też nikogo nie zdziwił wynik 62:27. Trochę zaskakująca była to decyzja ze strony Torunian, ponieważ na tym etapie rozgrywek ważne jest każde "oczko", zaś goście punkt bonusowy praktycznie oddali gospodarzom tej rywalizacji za darmo.

Następnie Rzeszowianie pojechali do Rybnika, gdzie musieli wygrać, aby wieść w miarę spokojne życie przed kolejnymi potyczkami. I tak się też stało - pomimo braku skłóconego z zarządem Holty beniaminek z Rzeszowa wygrał 39:51 i mógł na chwilę odetchnąć. Co prawda w spotkanie z Unią Leszno na wyjeździe zakończyło się porażkę, jednak jej rozmiary (49:41) były w pełni do zaakceptowania przez zawodników i kibiców z Podkarpacia.

Spotkanie XVIII kolejki miało dać odpowiedź, kto zajmie na koniec sezonu 5 miejsce. W grodzie Rzecha miejscowy zespół zmierzyć miał się z "Bykami" z Leszna. Walka toczyła się nie tyle o dwa "oczka" za wygranie pojedynku, ale także o punkt bonusowy. ¦miało można powiedzieć, iż obie ekipy udały się na wojnę, z której zwycięsko wyszli gospodarze, którzy ostatecznie ulegli "Stalowcom" 47:43 i z jednym pkt. powrócili do Leszna.

W Rzeszowie można było już spać spokojnie - beniaminek w sezonie 2006 miał już praktycznie zapewnione pozostanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, ale żeby tak się stało trzeba było postawić kropkę nad i. Stal pojechała do Torunia, gdzie zdołała uzbierać 40 pkt, co dało i punkt bonusowy dopisany w tabeli. Plan minimum przed tym meczem został wykonany, jednak teraz trzeba było ostatecznie zamknąć ten dosyć nieszczęśliwy sezon. Ostatnie spotkanie tych elitarnych rozgrywek to rywalizacja w stolicy Podkarpacia pomiędzy Stalą a RKM-em Rybnik. Gospodarze pewnie objeżdżają rywali i zwyciężają 51:39, tym samym zapewniając sobie ostatecznie pozostanie w Ekstralidze.

Mimo wielkich aspiracji przed sezonem, rozgrywki nakazały działaczom i kibicom weryfikacje swoich oczekiwań. Jednak mimo przeciwności losu tj. kontuzja Pedersena czy kłótnia Holty, Rzeszowianie pokazali, że można nawiązać walkę jeżdżąc zawodnikami, którzy dali jej awans do E-ligi w sezonie 2005. Po raz kolejny okazało się, że postawienie na "samych swoich" może dać świetny rezultat i z pewnością nikt w Rzeszowie nie może czuć się zawstydzonym wynikiem osiągniętym przez tą ekipę w sezonie 2006. Jak to się mówi "pierwsze koty za płoty" - debiutująca w Ekstralidze w roli prezesa sekcji żużlowej Marta Półtorak powinna wyciągnąć wnioski z zakończonych niedawno rozgrywek i zrobić wszystko co w jej mocy, aby osiągnięcie te poprawić. Bo przecież nie będzie już tłumaczenia, iż sukcesem jest fakt, że beniaminek utrzymał się w najwyższej klasie rozgrywkowej...
Reklama

 


 

Relacje Live

PGE Ekstraliga

 BAYERSYSTEM GKM Grudziądz vs   Krono Plast Włókniarz Częstochowa 
piątek 18:00


Gezet Stal Gorzów  vs Stelmet Falubaz Zielona Góra 
piątek 20:30

Fogo Unia Leszno vs Betard Sparta Wrocław
niedziela 17:00

Orlen Oil Motor Lublin vs Pres Toruń
niedziela 19:30

Metalkas 2 Ekstraliga

Hunters PSŻ Poznań vs Innpro ROW Rybnik
niedziela 13:00

 Abramczyk Polonia Bydgoszcz vs  H. Skrzydlewksa Orzeł Łódź
niedziela 15:15

 

Krajowa Liga Żużlowa

 Trans MF Landshut Devils vs Wybrzeże Gdańsk
niedziela (13 września)

 

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

14

27

+94

2.  Pres Toruń 14 24 +107
3. Orlen Oil Motor Lublin 14 23 +73
4.  Fogo Unia Leszno 14 20 +72
5 Bayersystem GKM Grudziądz 14 17 +11
6. Gezet Stal Gorzów 14 16 +13
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

14

11 -100
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 14

0

-270
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 35 +247
2. Hunters PSŻ Poznań 14 20 +1
3. Innpro ROW Rybnik 14 19 +47
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 14 17 -42
5. Dakar Development Stal Rzeszów 14 17 -21
6. Polonia Piła 14 11 -161
7. Moonfin Magnus Ostrów 14 11 -61
8. Cellfast Wilki Krosno

14

10

-36
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4.   Ok Kolejar Opole  12 14 -11
5. LVBET Lokomotiv Daugavpils 12 13 -8
6.  Speedway Kraków  12 8 -71
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 14 28 +130
2. Vastervik Speedway 14 28 +96
3. Indianerna Kumla  14 24 +410
4. Lejonen Gislaved 14 24 +98
5. Dackarna Malilla 14 9 -11
6. Vargarna Norrkoeping 14 9 -30
7. Rospiggarna Hallstavik 14 6 -200
8. Piraterna Motala 14 2 -189



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  12 24 +77
2. Team Fjelsted 12 21 +60
3. Holsted Tigers 12 19 +62
4. GSK Liga 11 16 +31
5. Esbjerg Vikings 12 12 +3
6. Slangerup Speedway 11 10 -22
7. Region Varde Elitesport 11 5 -66
8 Nordjysk Elite Speedway 11 5

-153

Klasyfikacja SGP
1.  Bartosz Zmarzlik 129
2.  Brady Kurtz 125
3. Robert Lambert 119
4.  Michael Jepsen Jensen 88
5.  Patryk Dudek 81
6. Kacper Woryna 78
7.  Leon Madsen 72
8.  Max Fricke 71
9. Andrzej Lebiediew 60
10.  Jason Doyle 59
11. Jack Holder 55
12.  Dominik Kubera 31
13. Nazar Parnicki   20
14.  Daniel Bewley 18
15.  Frederik Lindgren 16
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 14
2.  Patryk Dudek 14
3.  Mikkel Michelsen 11
4.  Michael Jepsen Jensen 13
5.  Kai Huckenebck 12
6.   Mathias Pollestad 9
7.  Piotr Pawlicki 8
8.  Kacper Woryna 8
9.  Jan Kvech 7
10.  Przemysław Pawlicki 7
11.  Maciej Janowski 6
12.  Andrzej Lebiediew 6
13.  Kim Nilsson 6
14.  Adam Ellis 3
15.  Damian Ratajczak 2
16.  Nazar Parnicki 0
17.

18.

19.

20. r Rasmus Jensen 0

 

Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 38
2.  Maksymilian Pawełczak 28
3.  Vilads Nagel  23
4.  Beau Bailey 22
5.  William Dreje 23
6.  Slater Lightcap 22
7.  Nicolai Heiselberg 22
8 Wiktor Przyjemsk 20
9.  William Cairns 19
10.  Kevin Małkiewicz 18
11.  Rasmus Karlsson 12
12.  Adam Bednar 10
13.  Mitchell McDiarmid 9
14.  Antoni Mencel 9
15.  Sven Cerjak 4

Partner

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu