eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 410
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  DANIA

  Pedersen: Traktowałem SEC jako kolejny etap mojej kariery
 2019-09-23 10:35:51  redakcja    inf.prasowa

Najbardziej utytułowanym zawodnikiem w tegorocznej stawce TAURON SEC jest Nicki Pedersen. Po niemrawym początku, Duńczyk wskoczył na znacznie wyższe obroty i znacząco poprawił swoją pozycję w klasyfikacji generalnej. Przed ostatnią rundą Mistrzostw Europy zachowywał realną szansę na złoto, ale wiadomo już, że nie będzie w stanie jej wykorzystać, ponieważ ze względu na kontuzję nie pojawi się na starcie.

Przed rokiem Nicki Pedersen nie utrzymał się w cyklu Grand Prix, gdzie startował nieprzerwanie od 2001 roku. W tym czasie wywalczył siedem medali i trzykrotnie sięgał po tytuł Mistrza Świata. Bez wątpienia stał się jedną z wizytówek tej mistrzowskiej imprezy, ale w tym momencie ten rozdział wydaje się być dla niego zamknięty. Trudno jednak wyobrazić sobie rywalizację na arenie międzynarodowej bez charakternego Duńczyka z Odense, co postanowili wykorzystać organizatorzy Mistrzostw Europy, którzy przyznali mu stałą dziką kartę na występy w tegorocznym cyklu.

- Dostałem ofertę od One Sportu. Zapytali mnie, czy nie chciałbym wrócić do cyklu, ponieważ nie miałem okazji walczyć o obronę złotego medalu z 2016 roku. Byłem wtedy kontuzjowany, więc dla mnie to było naturalne, że kiedyś będę chciał z powrotem się tu pojawić. Nadal lubię jeździć w wielu imprezach. Zawody indywidualne są dla mnie szczególne i bardzo ważne. Niestety nie byłem wystarczająco dobry, żeby utrzymać się w Grand Prix, dlatego traktowałem Mistrzostwa Europy jako kolejny etap mojej kariery. Naprawdę miło było mi rywalizować z chłopakami, którzy tworzą ten cykl – tłumaczy Nicki Pedersen.

Popularny „Power” pozostawił po sobie trwałe ślady nie tylko w Mistrzostwach Świata. Przez ostatnie lata stał się też uznaną postacią cyklu TAURON SEC. Dotychczas spędził w nim cztery pełne sezony (2013-2016) i za każdym razem kończył rywalizację z medalem. Na swoim koncie zapisał złoto, dwa srebra i brąz. Dogłębna analiza jego osiągnięć pozwala wysnuć wniosek, że to jednak nie wszystko.

To właśnie on najczęściej stawał na podium pojedynczych rund europejskiego czempionatu (11 razy) i razem z Emilem Sajfutdinowem dzierży miano zawodnika, który ma najwięcej turniejowych zwycięstw (5). Skuteczność Pedersena w Mistrzostwach Europy potwierdza również fakt, że zaledwie 11 ze 117 wyścigów, w których brał udział, kończył bez zdobyczy punktowej (9,4%), a średnio co trzeci bieg wygrywał. Niewielu zawodników może pochwalić się tak wyżyłowanymi statystykami.

- Mam dużo doświadczenia, ale każdy dzień jest inny. Czasy się zmieniają, więc cały czas muszę zachowywać czujność i trzymać rękę na pulsie. W każdej chwili mogę wykorzystać wiedzę, którą nabyłem wcześniej, ale wciąż szukam nowych pomysłów. Dużo testuję i ciągle czegoś próbuję. Mam nadzieję, że dzięki temu wszystko będzie pracowało jeszcze lepiej. Ważne, żeby w dalszym ciągu walczyć o mistrzostwo. To jest jeden z powodów, dla których dołączyłem do tego cyklu – zdradza Duńczyk.

Inauguracja tegorocznych zmagań nie pozostawiła jednak Pedersenowi zbyt wielu pozytywnych wspomnień. W niemieckim Gustrow Duńczyk zdobył tylko osiem punktów i został sklasyfikowany na odległym dziesiątym miejscu. Tym razem nie wygrał ani jednego biegu, a poza tym nieszczególnie przekonywał swoją jazdą.  Mając w pamięci jego nienajlepsze występy w zeszłorocznym cyklu Grand Prix, można było zastanawiać się czy „Powera” w dalszym ciągu stać na atakowanie czołowych pozycji oraz czy zapowiedzi walki o mistrzostwo nie były słowami na wyrost.

- Pierwsza runda nie była dla mnie tak dobra, jak oczekiwałem. Tor był trudny, ale jednakowy dla wszystkich zawodników. Nie mogliśmy znaleźć odpowiednich ustawień, ani wystarczającej prędkości.  Próbowaliśmy się poprawić, ale nigdy nie jest tak, żeby udało się nam znaleźć absolutnie wszystko. Nie czułem się komfortowo i nie byłem zadowolony z wyniku, ale czasami tak się zdarza. Na szczęście wiedziałem, że wciąż jest jeszcze przestrzeń do poprawy. Mieliśmy kolejne trzy rundy do odjechania, więc postanowiliśmy się na nich skoncentrować – wspomina Pedersen.

Okazało się, że zawodnik znany również jako „Dzik” doskonale wiedział o czym mówi. Patrząc na jego późniejsze starty, występ w Gustrow faktycznie można było potraktować jako wypadek przy pracy, który zdarza się nawet najlepszym. W dwóch kolejnych rundach Duńczyk wjechał do wielkiego finału i potwierdził, że wciąż chce zdobywać jak najwięcej punktów. W Toruniu musiał zadowolić się czwartym miejscem, ale już dwa tygodnie później przed własną publicznością w Vojens stanął na najniższym stopniu podium.

Z perspektywy zawodnika najważniejsze było jednak to, że udało mu się zniwelować niemal wszystkie straty punktowe i znaleźć się w grupie walczącej o medale. O Pedersenie na pewno nie można powiedzieć, że brakuje mu motywacji. Przed rokiem wrócił do ścigania po kilku poważnych kontuzjach, po których śmiało mógłby zakończyć karierę. Na swoim koncie zapisał wiele prestiżowych osiągnięć i wydawał się żużlowcem spełnionym, ale cały czas miał ochotę na jeszcze więcej. Czy w najbliższej przyszłości ponownie będzie w stanie przebić się na szczyt?

- Wszystko jest możliwe. Cały czas mógłbym ścigać się na motocyklu. Żużel jest we mnie. Ten sport jest cudowny. To styl mojego życia, moje hobby, a ponadto jeszcze moja praca. Taki stan rzeczy utrzymuje się już od wielu lat i naprawdę bardzo to doceniam. To fantastyczne uczucie być częścią czegoś takiego – ocenia żużlowiec z Danii.

Przed ostatnią rundą TAURON SEC, która odbędzie się 28 września na Stadionie Śląskim w Chorzowie, Nicki Pedersen wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej. Do prowadzącego Grigorija Łaguty miał zaledwie jeden punkt straty, a przy okazji wypracował trzy punkty przewagi nad swoim rodakiem Mikkelem Michelsenem oraz cztery oczka nad polską grupą pościgową w osobach Kacpra Woryny i Bartosza Smektały.

Nie ulega wątpliwości, że „Power” znajdował się w doskonałym położeniu do ataku, ale niestety nie zdoła wykorzystać swojej szansy. Tym razem wygrała z nim kontuzja. Na pewno jest czego żałować, ponieważ Duńczyk mógł pokusić się o spektakularny wynik. Wydawało się, że nie powinien mieć większego problemu z dopasowaniem się do sztucznie układanego toru, ponieważ w przeszłości wielokrotnie ścigał się na takich nawierzchniach w cyklu Grand Prix i potrafił stanąć na podium, a nawet wygrać.

- Zawsze uważałem, że przenoszenie żużla na takie areny to naprawdę świetny pomysł. Mam bardzo dobre wspomnienia związane ze stadionem w Chorzowie. Wygrałem tam moje pierwsze Grand Prix w karierze. Oczywiście teraz będzie zupełnie inny tor. Organizatorzy cały czas się uczą. Jestem pewien, że w tym roku znowu coś poprawią i nawierzchnia będzie nadawała się do ścigania. Musimy sobie uświadomić, że zorganizowanie zawodów na sztucznie układanym torze wymaga wielu przygotowań.  Tor jest budowany w naprawdę krótkim czasie i nigdy nie będzie taki sam, jak tor naturalny. Wszyscy mają jednak identyczne warunki, dlatego trzeba się dopasować i zachować koncentrację – twierdzi Pedersen.

Smaczku całej tej rywalizacji finałowej z udziałem Nickiego Pedersena dodawał fakt, że trzy ostatnie turniejowe zwycięstwa w cyklu TAURON SEC Duńczyk odniósł na polskiej ziemi. Niestety nie dowiemy się czy do triumfów w Toruniu, Ostrowie i Rybniku niebawem dopisałby Chorzów, a przy okazji przypieczętowałby zdobycie piątego w karierze medalu Mistrzostw Europy. W tej historii nie będzie szczęśliwego zakończenia. Pod koniec sierpnia w meczu polskiej ligi Nicki Pedersen nabawił się kontuzji, która przedwcześnie zakończyła jego sezon. Duńczykowi pozostaje życzyć zdrowia i trzymać kciuki, żeby niebawem znowu był w stanie czarować swoją jazdą i walczyć o żużlowe szczyty.

Wielki finał TAURON Speedway Euro Championship 2019 odbędzie się 28 września, na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Bilety na to wydarzenie dostępne są  od 19 zł na eBilet.pl.

Reklama

 


 

Relacje Live

PGE Ekstraliga

Orlen Oil Motor Lublin vs Fogo Unia Leszno
sobota 19:30

  Gezet Stal Gorzów  vs Hunters PSŻ Poznań 
niedziela 17:00

Betard Sparta Wrocław vs Pres Toruń
niedziela 19:30

Metalkas 2 Ekstraliga
 Polonia Piła vs Moonfin Magnus Ostrów
sobota 17:00

Speedway European Championship - Pardubice
piątek 17:00

 

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

14

27

+94

2.  Pres Toruń 14 24 +107
3. Orlen Oil Motor Lublin 14 23 +73
4.  Fogo Unia Leszno 14 20 +72
5 Bayersystem GKM Grudziądz 14 17 +11
6. Gezet Stal Gorzów 14 16 +13
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

14

11 -100
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 14

0

-270
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 35 +247
2. Hunters PSŻ Poznań 14 20 +1
3. Innpro ROW Rybnik 14 19 +47
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 14 17 -42
5. Dakar Development Stal Rzeszów 14 17 -21
6. Polonia Piła 14 11 -161
7. Moonfin Magnus Ostrów 14 11 -61
8. Cellfast Wilki Krosno

14

10

-36
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4.   Ok Kolejar Opole  12 14 -11
5. LVBET Lokomotiv Daugavpils 12 13 -8
6.  Speedway Kraków  12 8 -71
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 14 28 +130
2. Vastervik Speedway 14 28 +96
3. Indianerna Kumla  14 24 +410
4. Lejonen Gislaved 14 24 +98
5. Dackarna Malilla 14 9 -11
6. Vargarna Norrkoeping 14 9 -30
7. Rospiggarna Hallstavik 14 6 -200
8. Piraterna Motala 14 2 -189



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  12 24 +77
2. Team Fjelsted 12 21 +60
3. Holsted Tigers 12 19 +62
4. GSK Liga 11 16 +31
5. Esbjerg Vikings 12 12 +3
6. Slangerup Speedway 11 10 -22
7. Region Varde Elitesport 11 5 -66
8 Nordjysk Elite Speedway 11 5

-153

Klasyfikacja SGP
1.  Robert Lambert 162
2.  Bartosz Zmarzlik  160
3.  Brady Kurtz 157
4.  Michael Jepsen Jensen 111
5.  Patryk Dudek  103
6. Leon Madsen 100
7.  Max Fricke 97
8. Kacper Woryna 95
9.  Jason Doyle 73
10. Andrzej Lebiediew  67
11. Jack Holder 55
12.  Dominik Kubera 44
13.  Frederik Lindgren 36
14.   Daniel Bewley 31
15. Nazar Parnicki  24
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 47
2.  Maciej Janowski 46
3.  Kacper Woryna 42
4.  Michael Jepsen Jensen  41
5.  Mikkel Michelsen 40
6.  Patryk Dudek 38+3
7.  Jan Kvech 38+2
8.  Kai Huckenebck 34
9.  Przemysław Pawlicki 33
10.  Andrzej Lebiediew 30
11.  Mathias Pollestad 23
12.  Piotr Pawlicki  22
13.  Adam Ellis 19
14.  Nazar Parnicki 14
15.  Kim Nilsson 14
16.  Tom Brennan 10
17.  Vaclav Milik 5
18.  Tyler Haupt 4
19.  Damian Ratajczak 2
20. r Rasmus Jensen 0
Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 46
2.  Nicolai Heiselberg 42
3. Wiktor Przyjemsk 38
4.  William Dreje 35
5.  Beau Bailey 34
6.  Maksymilian Pawełczak 32
7.  Slater Lightcap 30
8  Adam Bednar 25
9.  Vilads Nagel 25
10.  Kevin Małkiewicz 23
11.  William Cairns 22
12.  Antoni Mencel 19
13.  Mitchell McDiarmid 18
14.  Rasmus Karlsson 18
15.  Sven Cerjak 6

Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu