
Serdecznie zapraszamy do przeczytania wypowiedzi jakich udzielili żużlowcy po wczorajszym spotkaniu, w którym
Stal Gorzów podejmowała
rybnicki RKM. Przypomnijmy, iż gospodarze pokonali przyjezdnych w stosunku 56:34. Wypowiedzi prezentujemy poniżej.
Stal Gorzów
Władysław Komarnicki (prezes Stali Gorzów)
Tydzień temu, gdyby Hlib i kapitan Paluch w ośmiu biegach nie zdobyli cztery, a sześć punktów, to dzisiaj bylibyśmy wszyscy szczęśliwi i na luzie. Wprawdzie przedłużyli to szczęście o tydzień, bo ja jestem przekonany, że w następnym meczu nic złego nie powinno się zdarzyć. Motywacja przez ten tydzień i praca jaka została wykonana, była ogromna. Wiele rzeczy zrobiliśmy przez te siedem dni. Każdy zawodnik, który poprosił i powiedział, że ma słaby silnik otrzymał, jak ja to mówię, wsparcie. Dzisiaj było to widać. Przecież mądry Zetterstroem przyszedł i sam poprosił o pomoc po meczu w Rybniku, mówiąc przy tym, że silniki mu siadają. Proszę zobaczyć, jak on dzisiaj jeździł. Tak mają zachowywać się profesjonaliści. My zawsze znajdziemy pieniądze, ale warunek podstawowy musi zostać spełniony – z nami trzeba współpracować uczciwie – bo ci ludzie, co dzisiaj przyszli zasługują na to. Na byle jakoś w tym klubie nie ma miejsca. Jeśli tak podejdziemy, jak w tym meczu, to ani się Ostrowa nie boje ani Gdańska. Nawet mnie nie interesuje, która z tych drużyn będzie tutaj przyjeżdżać. Proszę zobaczyć na taką rzecz. Trochę śmiano się ze mnie, że za dużo wydaje pieniędzy, bo play-offy dopuszczają, aby prześliznąć się do nich z czwartego miejsca. Proszę zobaczyć ile my mamy punktów. Ja zawsze mówiłem, że u nas nikt nie wygrał i nie wygra do końca. Zależało mi piekielnie, żeby być mistrzem po dwóch rundach. Dzisiaj jest to wynik. Każda drużyna, która tu przyjedzie powinna oberwać – tak to sobie wyobrażam. Jeśli chodzi o sprawę Jesper B. Jensena, to na pewno zaskoczę wielu. Z zawodnikiem na temat tego ślub rozmawiałem już dużo wcześniej. Umówiłem się, że jeżeli będzie ten trzeci mecz, to mój zastępca do spraw sportowych Pan wiceprezes Mularski ma przygotować mu samolot. My jesteśmy już przygotowani. Samolot jest wybrany. Wybrany jest pilot, który ma zgodę na wszystkie korytarze powietrzne i Duńczyk zostanie przywieziony razem z narzeczoną.
Stanisław Chomski (trener Stali Gorzów)
Wygraliśmy kolejny raz. Idzie na nam coraz lepiej. Mam nadzieję, że taką passę utrzymamy. Kolejny mecz od pierwszego biegu zaczynamy rywalom odjeżdżać. Utrzymujemy przewagę i cały czas ją powiększamy. Jest komunikacja zespołu, dobre zrozumienie, dobra współpraca, dobra motywacja i co najważniejsze jest wynik. Przed meczem były pewne obawy, które zawsze są. Rybnik jest bardzo dobrą drużyną. W drugiej części sezonu dostał wiatru w żagle. Wystarczy zobaczyć, jak ci zawodnicy punktują w ligach zagranicznych. Na pewno Chris Harris, to wybitna jednostka i pokonanie jego trzy razy na tym torze, przez naszych zawodników teoretycznie i praktycznie niżej notowanych w rankingach, mówi samo za siebie. Jeśli chodzi o powrót do składu Niklasa Klingberg, to ja bym się zapytał jak oceniają go ci, którzy na niego tak najeżdżali. Zawsze twierdziłem, że w żużlu nigdy nie można powiedzieć nigdy. W przypadku awansu do finału play-off jest mi obojętne na kogo trafimy. Ostrów i Gdańsk, to zespołu z najwyższej półki, i każdy może dobrze pojechać na torze przeciwnika.
Adrian Szewczykowski (Stal Gorzów) – 4+1 pkt.
Jestem zadowolony z dzisiejszego występu. Pierwszy bieg ok. Miało być 5-1 i było podwójne zwycięstwo. W drugim starcie 4-2. Dużo nie brakowało, aby wyprzedzić Gizatullina, ale generalnie jestem zadowolony. Jeśli chodzi o moją rosnącą formę, to ja uważam, że od początku jest coraz lepiej. Każde zawody dają mi pewność siebie i nowe doświadczenie. Dzięki temu później jest lepsza jazda i coraz lepsze wyniki.
Paweł Hlib (Stal Gorzów) – 10+2 pkt.
Można tak powiedzieć, że jestem zadowolonym ze swojej jazdy. Nie było najgorzej, choć mogło być lepiej. Ostatnio zawsze jest tak u mnie, a szczególnie w ostatnim meczu z Rybnikiem dałem plamę. Na pewno nie pojechałem, tak jak powinienem. Dzisiaj było trochę lepiej i mam nadzieję, że w następnym meczu będzie jeszcze więcej punktów na moim koncie. Przez ten tydzień działo się u mnie w teamie bardzo dużo. Różne roszady i dużo pracy z silnikami. Pokręciliśmy trochę i widać, że coś tam ruszyło. Jeśli chodzi o mecz z tydzień, to będzie jechać tak jak dzisiaj – do przodu.
RKM Rybnik
Michał Mitko (RKM Rybnik) – 2 pkt.
Pierwszy bieg chciałem wygrać i pokazać się z dobrej strony. W pierwszej odsłonie przespałem start i Paweł Hlib założył mnie, ale w powtórce wygrałem start, jednak wyniosłem się trochę za szeroko, co radzili mi starsi koledzy. Przeciwnicy przytrzymali krawężnik i odjechali mi. Chciałem przytrzymać Adriana Szewczykowskiego, ale też był szybki i uciekł mi. Na pewno za tydzień nie będzie łatwo. Gorzów jeździ u siebie i są bardzo dobrą drużyną. Są tak szybcy i tak spasowani, że będzie bardzo ciężko. Ten tor jest tak specyficzny, że trudno jest tu się dopasować, trudno jest wyprzedzać i trudno jest starty wygrywać, jednym słowem wszystko tutaj jest trudne. Zobaczymy jak będzie za tydzień.