
Wczoraj w
Gorzowie Wlkp. tamtejsza
Stal pokonała na własnym torze
rybnicki RKM zapewniając sobie awans do Finału I ligi. Gorzowianie po raz kolejny stanowili monolit i każdy z zawodników dołożył przysłowiową „cegiełkę” do zwycięstwa. W drużynie
Rekinów tylko trzech zawodników starało się nawiązać walkę z miejscowymi.W porównaniu z poprzednim meczem w Gorzowie nastąpiły pewne korekty w obydwu zespołach. W zespole Stali Gorzów w miejsce słabo prezentującego się tydzień temu
Davida Ruuda wystąpił kapitan
Żółto-niebieskich Piotr Paluch. Gorzowskiej publiczności zaprezentował się także
Thomas H. Jonasson, który tydzień temu startował w Finale IMEJ. Jeśli chodzi o drużynę gości, to nastąpiła tylko jedna zmiana. W miejsce bezbarwnego tydzień temu
Rafała Szombierskiego wystartował
Rory Schlein.
Zgodnie z oczekiwaniami gorzowianie rozpoczęli od mocnego uderzenia zwyciężając w pierwszym biegu podwójnie. Następne wyścigi to kolejno remis oraz podwójne zwycięstwo Stali za sprawą pary
Zetterstroem-Paluch. Po trzech gonitwach rezultat na tablicy wyników brzmiał 13-5 dla
Stalowców. Bieg 4 i niesamowite emocje. Po starcie na czoło stawki wyniósł się
Jesper B. Jensen, którego atakami po „bandzie” nękał
Chris Harris. Anglik ostatecznie nie dał rady i przyjechał za Duńczykiem, natomiast za ich plecami kolejno do mety dojechali
Paweł Hlib i
Wojciech Druchniak.
W kolejnej gonitwie odnotować mogliśmy pierwsze zwycięstwo gości. Najpierw w pierwszym łuku zrobił się niesamowity „kocioł” i dopiero po pierwszym okrążeniu mogliśmy zobaczyć czterech zawodników, którzy ustawili się gęsiego. Nic w tym biegu się nie zmieniło i wygrał
Roman Povazhny, który przyjechał kolejno przed Magnusem Zetterstroemem,
Renatem Gafurovem i Piotrem Paluchem. W szóstym biegu oglądać mogliśmy podwójne zwycięstwo gospodarzy i wynik po tym biegu brzmiał 24-12. Po tym wyścigu wszyscy kibice zgromadzeni tego dnia na stadionie
im. Edwarda Jancarza nie wyobrażali sobie innego rezultatu po piętnastym biegu, jak zwycięstwa
Żółto-niebieskich. W gonitwie 7 oglądaliśmy niesamowitą akcję w wykonaniu
Matej Ferjana, który po przegranym starcie, na drugim łuku niesamowitym atakiem po szerokiej wyprzedził
Bombera i wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał do końca.
Po 8 odsłonie dnia kibice zanotować mogli zwycięstwo gospodarzy 4-2. Wynik po tym biegu brzmiał 32-16 dla Stali Gorzów. W 9 gonitwie ujrzeliśmy to, czego kibice w Polsce na torach I ligi nie oglądają zbyt często. Mowa tu o podwójnym zwycięstwie nad Chrisem Harrisem, który „dwoił” się i „troił”, aby chociaż wyprzedzić
Niklasa Klingberga i wyjść na drugie miejsce. Anglikowi ta akcja nie powiodła się i Stal zanotowała w tym biegu wygraną 5-2, ponieważ
Bomber startował w tym biegu jako
Złota Rezerwa Taktyczna zastępując
Denisa Gizatullina. W 10 biegu zanotować w programach mogliśmy remis 3-3.
Przed 11 gonitwą trener gości
Mirosław Korbel zastosował zmianę taktyczną wstawiając Renata Gafurova w miejsce słabo spisującego się Rory Schleina. Tuż po starcie defekt zanotował Denisa Gizatullin i możliwy był tylko wynik remisowy w tym biegu. Jednak po pierwszym okrążeniu to para Jonasson-Ferjan była na czele stawki. Gafurov przez cały czas nękał atakami Thomas Jonassona i dopiął swego na ostatnim okrążeniu wyprzedzając Szweda. Wynik tego wyścigu ostatecznie brzmiał 4-2 i było pewne, że Stal Gorzów ten mecz wygra, bowiem na tablicy wyników widniał rezultat 44-23. Kolejny bieg i kolejne zwycięstwo gospodarzy 4-2. W ostatnim wyścigu przed biegami nominowanymi na czas pod linię mety nie zdążył Chris Harris i sędzia zmuszony był wykluczyć Anglika. Mimo to kibice w tej gonitwie ujrzeli nie małe emocje. Przez cztery okrążenia o pierwsze miejsce walczyli Gafurov i Jensen, którzy na przemian tasowali się. Ostatecznie zwyciężył Rosjanin i wynik tego biegu był remisowy.
W biegach nominowanych ujrzeliśmy dwa groźne upadki. Najpierw w 14 gonitwie na drugim łuku upadł Roman Povazhny, który o pierwsze miejsce walczył z Pawłem Hlibem. Sędzia nieubłaganie wykluczyć musiał Rosjanina. W powtórce Stal przez 3 okrążenia prowadziła 5-1, jednak defekt zanotował Magnus Zetterstroem. Szwed wobec wielkiego aplauzu kibiców dopchał swój motocykl do mety i dopisać mogliśmy mu 1
oczko. W ostatnim biegu tym razem zobaczyliśmy bardzo groźny upadek Thomasa H. Jonassona, który zahaczył o motor jednego z zawodników RKM-u i z impetem uderzył w bandę. Szwed wstał jednak z tor i o własnych siłach doszedł do parkingu. Sędzia po raz kolejny wykluczyć musiał poszkodowanego. Osamotnionemu Ferjanowi przyszło zmierzyć się z Gafurovem i Harrisem. Po starcie prowadził Gafurov przed Ferjanem, który atakował Rosjanina i jednocześnie bronił się przed atakami Anglika. Ostatecznie Słoweniec przyjechał na trzeciej pozycji przegrywając o błysk szprychy z
Bomberem. Ostatecznie wynik tego biegu brzmiał 5-1 dla gości i rezultat całego meczu prezentował się 56-35.
RKM Rybnik: 35
1. Roman Povazhny (2,3,0,2,w) 7
2. Renat Gafurov (1*,1,2,2,3,3) 12+1
3. Rory Schlein (0,1,0,-) 1
4. Denis Gizatullin (1,0,-,d,2) 3
5. Chris Harris (2,2,2!,3,w,2*) 11+1
6. Patryk Pawlaszczyk (1,0,-,-) 1
7. Wojciech Druchniak (-,0,0,0) 0
8. Michał Mitko (0) 0
Stal Gorzów: 56
9. Matej Ferjan (3,3,3,3,1) 13
10. Niklas Klingberg (0,1,2*,1) 4+1
11. Magnus Zetterstroem (2*,2,2,3,1) 10+1
12. Piotr Paluch (3,0,1*,1) 5+1
13. Jesper B. Jensen (3,3,3,2,-) 11
14. Mateusz Mikorski (-,-,-,-) NS
15. Paweł Hlib (2*,1,1,3) 7+1
16. Thomas H. Jonasson (3,2*,1,w) 6+1
Bieg po biegu: 1. Jonasson, Hlib, Pawlaszczyk, Mitko 5-1 (5-1)
2. Ferjan, Povazhny, Gafurov, Klingberg 3-3 (8-4)
3. Paluch, Zetterstroem, Gizatullin, Schlein 5-1 (13-5)
4. Jensen, Harris, Hlib, Druchniak 4-2 (17-7)
5. Povazhny, Zetterstroem, Gafurov, Paluch 2-4 (19-11)
6. Jensen, Jonasson, Schlein, Gizatullin 5-1 (24-12)
7. Ferjan, Harris, Klingberg, Pawlaszczyk 4-2 (28-14)
8. Jensen, Gafurov, Hlib, Povazhny 4-2 (32-16)
9. Ferjan, Klingberg, Harris (2), Schlein 5-2 (37-18)
10. Harris, Zetterstroem, Paluch, Druchniak 3-3 (40-21)
11. Ferjan, Gafurov, Jonasson, Gizatullin (d4) 4-2 (44-23)
12. Zetterstroem, Povazhny, Paluch, Druchniak 4-2 (48-25)
13. Gafurov, Jensen, Klingberg, Harris (w/2min) 3-3 (51-28)
14. Hlib, Gizatullin, Zetterstroem, Povazhny (u/w) 4-2 (55-30)
15. Gafurov, Harris, Ferjan, Jonasson (u/w) 1-5 (56-35)