
Mecz pomiędzy
bydgoską Polonią a
rybnickimi Rekinami zakończył się sporą przewagą gospodarzy w stosunku
56:37, ale chyba śmiało możemy powiedzieć, że tak naprawdę był to mecz Polonii Bydgoszcz z
Antonio Lindbäckiem. Szwed broniący barw rybniczan uzbierał aż
21 z 37
oczek i zafundował wszystkim kibicom naprawdę niezłą dawkę emocji.Przed meczem uważano, że będzie to spotkanie
do jednej bramki i rzeczywiście -
Polonia Bydgoszcz kolejny raz pokazała, że mierzy wyłącznie w awans do ekstraligi. Jednak nie można śmiało powiedzieć, że obyło się to łatwo - bydgoszczanom sporo krwi napsuł
Antonio Lindbäck, który uratował honor swojego zespołu. Ale po kolei...
Spotkanie rozpoczęło się nie bez problemów, ponieważ już w biegu młodzieżowym na pierwszym łuku upadli
Patryk Pawlaszczyk i
Marcin Jędrzejewski, co zakończyło się półgodzinną wymianą dmuchanej bandy. Sędzia jako sprawcę upadku wskazał pierwszego z wymienionych młodzieżowców, wykluczył go z powtórki, a także ukarał upomnieniem. Juniora nie zobaczyliśmy już do końca spotkania, ponieważ - jak już Państwa informowaliśmy, ma on problemy z ręką. W powtórce biegu Poloniści nie pozostawili żadnych szans osamotnionemu
Michałowi Mitko.
Jednak riposta rybniczan nastąpiła już w biegu kolejnym, gdzie za kontuzjowanego
Piotra ¦widerskiego wystąpił wspomniany już
Lindbäck. Co prawda ze startu najlepiej wyszedł
Rafał Okoniewski, jednak popełnił błąd szybko wykorzystany przez czarnoskórego Szweda. W tym samym momencie
Okonia w bandę wepchnął
Denis Gizatullin i Polonista spadł na ostatnią pozycję próbując opanować motocykl. Na tablicy wyświetlono remis, który kibice mogli zobaczyć także w wyścigu kolejnym, gdzie to najlepszy okazał się
Jonas Davidsson, jednak... wicemistrza Szwecji pokonał defekt. Paradoksalnie, defekt ten pomógł toczącemu walkę o drugą pozycję
Krzysztofowi Buczkowskiemu, który wykorzystał zdezorientowanie
Macieja Kuciapy.
W biegu czwartym dzięki parze
Lindbäck - Mitko, rybniczanie wyszli na dwupunktowe prowadzenie, jednak już od biegu kolejnego to gospodarze dyktowali warunki. I tak w wyścigu piątym oraz szóstym - w którym mogliśmy nacieszyć oko parową jazdą
Andreasa Jonssona, skutecznie ochraniającego jadącego na pierwszej pozycji
Emila Sajfutdinova, Polonia zanotowała podwójne zwycięstwa.
W siódmej odsłonie dnia ponownie oglądaliśmy starcie Okoniewskiego z Lindbäckiem. Tym razem jednak w podobnej sytuacji
Okoń nie popełnił błędu z wyścigu drugiego i śmiało dowiózł do mety zwycięstwo. Gorzej jednak spisał się
Jacek Gollob, który z okrążenia na okrążenie tracił siły i ostatecznie musiał bronić trzeciego miejsca przed Michałem Mitko.
Wyścig ósmy rozpoczął się od nałożenia kary upomnienia na parę Gizatullin - Mitko. Rybniczanie nieprzepisowo podjechali na linię startową
pod prąd. Nie dali jednak zupełnie rady doskonałej parze gospodarzy: Jonsson i Sajfutdinov zdecydowanie dowieźli dla swojego zespołu kolejne pięć oczek, a wynik całego spotkania brzmiał
30:18. Dlatego też w kolejnej odsłonie Antonio Lindbäck pojawił się jako
Złota Rezerwa Taktyczna. Dzięki temu zagraniu rybniczanie dorobili się 6 punktów, jednak kolejny bieg przegrali ponownie w stosunku 1:5. Tym razem Lindbäck nie poradził sobie z rewelacyjną parą
Davidsson - Buczkowski. Także w tym przypadku Poloniści zaserwowali kibicom pokaz parowej jazdy; gdy
Buczek pomknął do przodu, bardziej doświadczony Davidsson wziął na siebie skuteczne stopowanie rywali.
¦wiadkami kolejnej interwencji sędziego byliśmy w wyścigu trzynastym, do którego to znowu
pod prąd podjechał Gizatullin. Z racji wcześniejszego upomnienia, sędzia postanowił wykluczyć Rosjanina. Po chwili okazało się, że zawodnik podjechał pod linię startową w błędnym kolorze kasku. Na torze pozostał więc osamotniony Lindbäck, który jednak w doskonały sposób poradził sobie z parą Sajfutdinov - Gollob.
Biegi nominowany miały być już czystą formalnością, bowiem tuż przed nimi Polonia prowadziła z RKM-em
49:32. Niestety, o ile pierwszy z nich nie dostarczył większych emocji, o tyle w drugim zobaczyliśmy kolejny upadek. Tym razem z torem zapoznał się
Maciej Kuciapa, który jednak zdecydował się wystąpić w powtórce, dzięki czemu dorzucił punkt do dorobku swojego zespołu.
Z pewnością bohaterem meczu (choć przegranym) zostaje
Antonio Lindbäck. Po wielu osobistych i zawodowych problemach, Szwed powraca na tor jako najsilniejszy punkt swojego zespołu. Niestety, jego zbyt późne pojawienie się w zespole
RKM-u nie pomogło na słabą pozycję, którą
Rekiny zajmują aktualnie w tabeli. Zespół miał zadatki na walkę o pierwszą czwórkę, ale póki co, skończyło się piątej pozycji. Natomiast
Polonia Bydgoszcz jedynie udowodniła, że jako ciągły lider tabeli, jest dobrze dysponowanym kandydatem na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Szczegóły spotkania:
Polonia Bydgoszcz: 56
9. R. Okoniewski (0,3,1*,3,2) 9+1
10. J. Gollob (1,1,2,1*) 5+1
11. J. Davidsson (D,3,2*,1,3) 9+1
12. K. Buczkowski (3,2*,3,3,0) 11+1
13. A. Jonsson (2,2*,3) 7+1
14. M. £opaczewski () -
15. M. Jędrzejewski (2*,D,1) 3+1
16. E. Sajfutdinov (3,3,2*,2,2*) 12+2
RKM Rybnik: 37
1. P. ¦widerski (zz) () -
2. D. Gizatullin (2*,D,0,2,W,0) 4+1
3. M. Kuciapa (2,1,1,0,2,1,1) 8
4. R. Chromik (1*,0,0) 1+1
5. A. Lindbäck (3,3,2,6,1,3,3) 21
6. S. Pyszny () -
7. M. Mitko (1,1,0,1,0,0) 3
8. P. Pawlaszczyk (W) -
Bieg po biegu:
1. E. Sajfutdinov, M. Jędrzejewski, M. Mitko, P. Pawlaszczyk 5:1 (5:1)
2. A. Lindbäck, D. Gizatullin, J. Gollob, R. Okoniewski 1:5 (6:6)
3. K. Buczkowski, M. Kuciapa, R. Chromik, J. Davidsson (D) 3:3 (9:9)
4. A. Lindbäck, A. Jonsson, M. Mitko, M. Jędrzejewski (D) 2:4 (11:13)
5. J. Davidsson, K. Buczkowski, M. Kuciapa, D. Gizatullin (D) 5:1 (16:14)
6. E. Sajfutdinov, A. Jonsson, M. Kuciapa, R. Chromik 5:1 (21:15)
7. R. Okoniewski, A. Lindbäck, J. Gollob, M. Mitko 4:2 (25:17)
8. A. Jonsson, E. Sajfutdinov, M. Mitko, D. Gizatullin 5:1 (30:18)
9. A. Lindbäck, J. Gollob, R. Okoniewski, M. Kuciapa 3:6 (33:24)
10. K. Buczkowski, J. Davidsson, A. Lindbäck, M. Mitko 5:1 (38:25)
11. R. Okoniewski, M. Kuciapa, M. Jędrzejewski, R. Chromik 4:2 (42:27)
12. K. Buczkowski, D. Gizatullin, J. Davidsson, M. Mitko 4:2 (46:29)
13. A. Lindbäck, E. Sajfutdinov, J. Gollob, D. Gizatullin (W) 3:3 (49:32)
14. J. Davidsson, E. Sajfutdinov, M. Kuciapa, D. Gizatullin 5:1 (54:33)
15. A. Lindbäck, R. Okoniewski, M. Kuciapa, K. Buczkowski 2:4
(56:37)