
Przygotowaliśmu dla Państwa mały "odskocznik" od bożonarodzoniowego nastroju, potraw i całej świątecznej otoczki, która wdarła się do naszych domów. Przedstawiamy krótką historię wrocławskiego Stadionu Olimpijskiego oraz liczne legendy związane z tym wspaniałym obiektem.Stadion Olimpijski zaprojektował
Richard Konwiarz, który urodził się na dzisiejszych terenach Polski a mianowicie w okolicach Poznania w miejscowości Kempin w 1883 roku.
Nie mam informacji dotyczących jego dzieciństwa, wiem jedynie tyle, że studia będące źródłem jego późniejszych dokonań /architektoniczne/ kończył w Dreźnie pod opieką i fachową radą Paula Wallota i Corneliusa Gurllitta.
Jako praktykanta gościły go Koblencja i Kolonia a praktyki zakończył podejmując pracę w biurze architektonicznym Lossow & Kuhne w Dreźnie.
Wrocław zobaczył w 1909 roku gdzie został zatrudniony w październiku w biurze Radcy Budowlanego Miasta Maxa Berga jako projektant.Tu już został.
Związał się z Breslau aż do jego końca, do upadku Festung Breslau w maju 1945.
Można by pisać o nim i jego twórczości i projektach bez końca ograniczę się jednak tylko do tej mającej na sobie piętno czasów Hitlera czyli lat 1933-1945.
Wspomniałem, że był z Maxem Bergiem współtwórcą Hali Ludowej.
Byli również obaj wraz z architektem Moshamerem autorami planu przebudowy centrum Wrocławia - przebudowy wręcz futurystycznej jak na owe czasy.
Pisał i publikował w fachowej prasie artykuły dotyczące problemów architektonicznych i urbanistycznych.
Z racji wykonywanego zawodu był członkiem Schlesischer Bund fur Heimatschutz i Deutsche Werkbund.
Wykładał również urbanistykę na Uniwersytecie Wrocławskim w latach trzydziestych.
Wśród wielu wystaw był współorganizatorem i autorem wystawy "Osiedla i urbanistyka na ¦ląsku".
Po wojnie osiadł w Dreźnie gdzie został współpracownikiem Urzędu Urbanistyki i Ochrony Zabytków i Katedry Projektowania i Urbanistyki na Politechnice w Dreźnie.
Wyemigrował do Hannoveru, gdzie w 1950 został zatrudniony jako architekt - urbanista. Poza Wrocławiem projektował: osiedle dla robotników dla firmy C.W. Reger Soehne w Soboniowie k. Kłodzka (1922), park ludowy w Hanowerze (1954).
Konwiarz zaprojektował Stadion Olimpijski w latach 1924-1925.
W rzeczy samej nigdy nie było planowanych igrzysk we Wrocławiu ani w sposób ostateczny albo jako miejsce niektórych z dyscyplin olimpiady w Berlinie 1936 roku. Powiedzmy sobie szczerze, że przy całym uroku i wielkości tego obiektu jego infrastruktura nie była przystosowana na tego typu imprez, o mieście nie wspominając.
Nazwa wzięła się zapewne od nagrody - medalu /identycznego jak sportowcy olimpijscy/ jaki otrzymał autor /Konwiarz/ na konkursach architektonicznych podczas olimpiad w Amsterdamie w 1928 roku i w Los Angeles w 1932 (brązowy bo złota i srebra nie przyznano).
W dniach 18-24 czerwca 1930 roku odbyły się tam III Igrzyska Niemieckie, będące kuźnią talentów do olimpiady w Los Angeles w 1932.
Tam również odbył się w 1937 roku XII Niemiecki Festiwal Pieśni.
A w 1938 Niemiecki Festyn Gimnastyki i Sportu.
W/w imprezy były powodem pewnych przedsięwzięć na terenie stadionu. Konwiarzowi pomagali inni nie mniej znani architekci.
Wśród nich: Pohl, Sobanski, Weiß, Lawatsch, Wallasch.
Stadion budowano generalnie w dwu etapach : 1926 -1929 oraz 1933-1938.
Generalne Konwiarzowi zawdzięczamy żelbetowe konstrukcje stadionu zamiast poprzednich - ziemnych.
Zbudowano również hale sportową.
Jest autorem strzelnicy, restauracji oraz nieistniejącej już wieży spadochronowej.
Sama rozbudowa 1933-1938 była jak pisano rozbudową i poszerzeniem miejsc uroczystości i miejsc uświęconych, Stadionowi i Hali Stulecia."
Zbudowano też przystosowaną do defilad budowlę bramną od strony
Al. Rózyckiego.
Pozwalała ona na swobodny przemarsz kolumnom marszowym o szeregach
24-osobowych.
Była to ceglana konstrukcja o betonowych elementach konstrukcyjnych i betonowym, kasetonowym stropie.
Jest tam też od strony południowej jadąc olbrzymi plac zajmujący 140000 m2 nazwany później nazwiskiem Göeringa.
Tam też po nasypaniu wałów pośrodku zbudowano trybunę honorową.
Ozdobiona była wykutą w żelazie postacią orła ze swastyka autorstwa Schindlera.
Dokładnie tam na tej zapuszczonej dziś trybunie w dniu 31 lipca 1937 roku przemawiał Adolf Hitler do członków niemieckiego Związku Pieśni w kraju i za granicą.
Tam też 31 lipca 1938 zameldowano führerowi o wspólnocie wszystkich Niemców zrzeszonych w klubach sportowych.
Aż trudno uwierzyć, ale było tam obecnych 600 000 osób.
Hala gimnastyczna autorstwa Konwiarza, stojąca w zachodniej części kompleksu projektowana była z myślą o jej uniwersalnym przeznaczeniu, tenis, koszykówka, gimnastyka a także, co nie dziwi mając na uwadze tamtą epokę uroczystości o charakterze narodowo-socjalistycznym.
¦ciany kasyna hali zdobiły sceny z niemieckimi tańcami autorstwa Maxa Friese a portyk wejściowy hasło: "Das Vaterland umfasst das Höchste alles irdischen Strebens" (Ojczyźnie najwyższe doczesne ambicje).
Sam stadion posiada murowaną elewacje z 22 wejściami /większość dziś niestety zamknięta/.
Przy każdym z wejść maszty flagowe uwieńczone u dołu tondem ze swastyką i wieńcem w środku.Dziś zostały tylko tonda.
Ta wieża, którą tak dobrze pamiętam miała platformę widokową oraz wewnątrz zespół dzwonów wygrywających pieśni narodowe.
Od strony stadionu na 1/4 wysokości wieżę zdobił orzeł ze swastyką a pod spodem był napis: "Ehre, Freiheit, Vaterland", czego jak sądzę tłumaczyć nie musze.
Dzięki ustawie Goebbelsa do udziału w tego typu przedsięwzięciach jak budowy obiektów użyteczności publicznej dopuszczeni zostali również artyści rzeźbiarze czego dobitnym przykładem tej inwestycji były rzeźby "Zwycięzcy" na dziedzińcu honorowym /autor Victor Eichler/ oraz "Para Sportowców" Johannesa Kiunka w alei głównej.
Cz.2 artykułu będzie poświęcona legendą związanym ze Stadionem Olimpijskim
Zdjęcia pochodzą ze strony www.konwiarz.prv.pl