
Za nami kolejna ligowa batalia, rozgrywki powoli wkraczają w decydującą fazę.
ZKŻ Kronopol wczoraj po bardzo trudnym spotkaniu pokonał
Marmę Rzeszów 48- 45. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem na torze był Nicki Pedersen. Oto co po meczu powiedzieli trenerzy oraz zawodnicy obu drużyn.
Marma Rzeszów
Nicki Pedersen (Marma Rzeszów- 20 pkt.)
Od czasu kiedy mnie tutaj nie było dużo się pozmieniało. Wspaniały stadion, jeszcze bardziej udoskonalany od ostatniej mojej wizyty w Zielonej Górze. Miałem dobre silniki, które świetnie spisywały się na starcie. Cały zespół dzisiaj pojechał dobrze. Jednak niestety przegraliśmy, wiedzieliśmy, że będzie ciężko. W tym sezonie jeździmy lepiej u siebie niż na wyjazdach. Zielona Góra musiała to spotkanie po prostu wygrać. Jestem bardzo zadowolony ze swojego wyniku, jednak wielka szkoda, iż przegraliśmy. Kibice w Zielonej Górze są wspaniali i zawsze dla mnie życzliwi. To jeden z tych torów, gdzie ludzie naprawdę kochają żużel. Zawsze jest tutaj dobra atmosfera i dużo fanów na trybunach.
Rafał Wilk (Marma Rzeszów)
Już któryś raz wykorzystujemy „złotą rezerwę” w stu procentach. Dla naszego zespołu ten regulamin jest bardzo sprzyjający. Ostatnio wygraliśmy mecz dzięki tej rezerwie a dzisiaj nam niewiele brakowało. Piętnasty bieg decydował o zwycięstwie i myślę, iż o to chodzi, by tak wyglądały wszystkie mecze w ekstralidze. Zdecydowanie muszę wyróżnić Nicki Pedersena, który kolejny raz zdobywa dla naszego zespołu dwadzieścia punktów. Reszta drużyny jechała w kratkę, jednak wszystko jest jeszcze przed nami. Mamy teraz rundę finałową. Andreasa przyjechał, gdyż chcieliśmy sprawdzić jak po długim okresie, kiedy nie startował będzie się spisywał w naszym zespole. Zaprezentował się bardzo dobrze i myślę, że częściej będzie jeździł w meczach. Teraz przed nami runda finałowa i musimy zrobić wszystko, by jak najlepiej w niej wypaść.
Andreas Messing (Marma Rzeszów- 5 pkt.)
Bardzo miło było tutaj się dzisiaj ścigać. Nie miałem problemów z motocyklami i dzięki temu udało się dobrze zaprezentować. Jeżeli chodzi o sytuację z Grzegorzem Zengotą, to bieg ten był bardzo trudny. W całym spotkaniu jeździliśmy blisko siebie, on mnie w tym wyścigu ciągle blokował przy krawężniku. Na ostatnim łuku postanowiłem zrobić to samo i wypchnąłem go na zewnętrzną. Nie miałem zamiaru oczywiście wywozić Grzegorza za mocno. Chciałem go po prostu wyprzedzić.
Rafał Dobrucki (Marma Rzeszów- 8pkt. )
Plan minimum wykonaliśmy, gdyż zdobyliśmy bonus. Niestety mecz przegrany, ja również ze swojego występu nie jestem zadowolony, bo osiem punktów to nie jest mój szczyt marzeń. Obecnie mam słabszą formę i nie wiem jak się uporać z problemami sprzętowymi. Gdzieś jakieś drobne „podskoki” są ale to nie jest jeszcze to o czym myślę. Nicki Pedersen jest dla naszej drużyny bardzo ważny. Rzadko kiedy się myli i to jest dla nas bardzo cenne.
Jacek Ziółkowski (Marma Rzeszów)
Dzisiejsze spotkanie było bardzo ładne. Mecz był bardzo zacięty, na początku gospodarze odjechali nam na te dziesięć punktów ale udało się nam to zniwelować. I od tego momentu pojedynek, jakby rozpoczął się od nowa. Do ostatniego biegu nie było wiadomo kto zwycięży. W piętnastym wyścigu ładnie pojechał Iversen z Protasiewiczem, Wattowi zabrakło kilku metrów, by dojechać do Pedersena, jednak taki jest właśnie żużel. Andreasowi Messingowi ta przerwa chyba dobrze zrobiła, wywalczył pięć punktów ale styl w jakim to zrobił budzi uznanie. Myślę, że tym meczem zapewnił sobie miejsce w składzie na dłużej.
ZKŻ Kronopol Zielona Góra
Jan Grabowski (ZKŻ Kronopol Zielona Góra)
Na pewno dzisiaj nie było łatwo. Każdy punkt zdobyty przez naszych zawodników był bardzo cenny. Cała drużyna zasłużyła na pochwałę, chcieliśmy wygrać, by dalej liczyć się w walce o pierwszą szóstkę. Wszystko jest jeszcze możliwe i myślę, że w jakimś sensie wynagrodziliśmy tym zwycięstwem kibicom ostatnią porażkę z Toruniem.
Piotr Protasiewicz (ZKŻ Kronopol Zielona Góra 10+2 pkt.)
Cieszę się bardzo ze zwycięstwa i z tego, że się przełamałem. Szkoda jednak, że tak późno. Troszeczkę nam uciekło tych punktów, czkawką odbija nam się cały czas ten pierwszy mecz z Bydgoszczą. Wszyscy dzisiaj jechaliśmy na sto procent swoich możliwości. Po raz pierwszy w tym roku na naszym torze było dużo walki i można było wyprzedzać. Uważam, że dzisiaj był wspaniały tor, nie było jazdy gęsiego, te warunki po tych opadach deszczu były takie jakie chcieliśmy. Gratuluję drużynie z Rzeszowa, która dzisiaj była bardzo dobrze dysponowana, szczególnie Nicki Pedersen. Gdy ma się w zespole zawodnika, który „ciągnie” drużynę to się jedzie o wiele łatwiej. Broni nie składamy, czeka nas czwartek i jeszcze niedziela. Myślę, że zmyliśmy taką czarną plamę z poprzedniego występu. W ostatnim wyścigu wiedzieliśmy, że musimy dorzucić dwa punkty. Mnie podniosło na starcie, jednak tor był do walki i mogłem powalczyć na dystansie i zdołaliśmy wspólnie z Iversenem wyprzedzić Watta. Myślę, że każdy stanął na wysokości zadania: trener, toromistrze, działacze i my dołożyliśmy cegiełkę do tego zwycięstwa.
Zbigniew Suchecki (ZKŻ Kronopol Zielona Góra- 7+1 pkt.)
Dzisiaj było dosyć dobrze, mając na uwadze długą przerwę w występach w lidze polskiej. W jednym z biegów udało mi się pokonać Nicki Pedersena. W tym wyścigu bardzo dobrze wystartowałem z czwartego pola i później już się tylko rozpędzałem po torze. Bardzo się z tego cieszę, że udało mi się go pokonać. Dzisiaj próbowałem nowych silników i muszę jechać z nimi do „majstra”, by je jeszcze lepiej zrobić. Dopiero po tym będę myślał o meczu we Wrocławiu. Generalnie zawodnicy jednak nie myślą o tym, że muszą wygrać to spotkanie, po prostu trzeba się skupiać na pojedynczych biegach, by w nich zaprezentować się jak najlepiej. W Anglii posłuchałem innych ludzi niż na początku sezonu i dlatego moje wyniki są tam takie słabe. Startując w Szwecji miałbym większe możliwości przetestowania silników na ligę polską i myślę, że moje występy były by bardziej równe. Zdecydowałem się jednak na Anglię, by zobaczyć jak właśnie tam wygląda żużel. Mam nadzieję, iż starty tam zaprocentują w przyszłości.
Grzegorz Zengota (ZKŻ Kronopol Zielona Góra- 3 pkt.)
Ze swojej postawy nie jestem do końca zadowolony, poza pierwszym biegiem, który wygrałem. Później na dystansie niepotrzebnie traciłem punkty ze swojej głupoty i błędów. Wydaje mi się, że z meczu na mecz już będzie coraz lepiej. Andreas się trochę zapędził i wjechał we mnie wyprostowanym motocyklem. Niepotrzebnie po biegu to rozkręcałem i podjechałem go. To była głupota z mojej strony i mam nadzieję, że się to nie powtórzy. Nie mam do niego pretensji, to jest żużel i po prostu tak się jeździ. Szkoda, że dzisiaj nie wywalczyliśmy punktu bonusowego, jednak najważniejsze jest zwycięstwo. Ciągle marzy nam się ta „szóstka” jednak zostały jeszcze dwa bardzo trudne spotkania wyjazdowe.
Piotr ¦widerski (ZKŻ Kronopol Zielona Góra- 4 pkt.)
Nie mój się występ dzisiaj liczył. Najważniejsze, że drużyna wygrała, mamy dwa duże punkty. Ja miałem dobry początek, jednak koniec był bardzo słaby. Ważne, że wygraliśmy.