
Wczoraj w Zielonej Górze, wysoką porażkę z
Unibaksem Toruń poniósł miejscowy
ZKŻ Kronopol. Prezentujemy Państwu pomeczowe wypowiedzi głównych aktorów wczorajszych zawodów.
Jan Ząbik - trener Unibaksu Toruń
Nie wierzyłem tak od początku, że sobie tutaj poradzimy. Aura też nie była łaskawa. Byłem przygotowany bardziej na twardy tor. Dzisiaj nam wychodziło się lepiej ze startu i wygrywaliśmy biegi. To jest sport, kto wyszedł lepiej ze startu, ten wygrywał. My też popełniliśmy parę błędów, ale ferworze walki tak jest.
Jan Grabowski - trener ZKŻ-u Kronopol
Myślę, że deszcz nie był tym czynnikiem przez który doznaliśmy porażki. Mieliśmy cały dzień na przygotowanie, przecież przez cały dzień deszcz nie padał. Uważam, że tor był taki, jaki chcieliśmy i niestety goście obnażyli nam wszystkie braki jakie mieliśmy. Goście wygrywali starty, a my indywidualnie wygraliśmy tylko dwa wyścigi. Zespół toruński był dziś zdecydowanie lepszy, gratuluje im, ale walczymy dalej i myślę, że wszystko na koniec zakończy się pomyślnie dla naszego zespołu. Wypada tylko przeprosić kibiców.
Piotr Protasiewicz
Szkoda, że chodzę tylko na konferencję jak przegrywamy mecze. Chciałbym przyjść tutaj po stronie zwycięskiej. Przegraliśmy zdecydowanie i miażdżąco, pojechaliśmy słabo. Zostało nam jeszcze kilka meczy, do których trzeba podejść bardzo poważnie.
Karol Ząbik
Zawsze można liczyć na więcej, ja zgubiłem dwa punkty, mogłem tu dzisiaj zdobyć komplet, ale to nie na tym rzecz polega. Liczy się zwycięstwo drużyny, która śmiem twierdzić będzie walczyć w tym roku o złoto. Nigdy nie traktuje zawodów w ten sposób, że myślę przed meczem o tym jaki będzie wynik. Po prostu skupiamy się w stu procentach na tym, co mamy zrobić, reszta leży w naszych rękach i trzeba też mieć trochę szczęścia. Dzisiaj sprzyjało nam wszystko byliśmy szybsi, mieliśmy fantastyczne starty, trzeba jechać tak dalej. Jeśli chodzi o przebudowę toru, to praktycznie nie czuć tej różnicy. Jest można powiedzieć delikatna zmiana na torze i nie odczuwa się tego podczas jazdy. Jestem dość zdziwiony, bo gdy drużyna zielonogórska przegrywała wysoko, to kibice dalej zagrzewali swój zespół do walki, czasami jest tak na innych torach, że kibice w momencie porażki gwiżdżą na swoich zawodników, tutaj tego nie było i należy się wielka pochwała dla zielonogórskich kibiców.
Alan Marcinkowski
Ja na te zawody nastawiałem się już od bardzo dawna. Chciałem wypaść tu jak najlepiej i udowodnić niektórym osobom, że źle zrobili, że się mnie pozbyli. Wiem, że potrafię jeździć i przy dobrym sprzęcie mogę być przydatnym zawodnikiem. Cieszę się z tego wyniku i oby było jeszcze lepiej. Myślę, że przyczyna tak wysokiego naszego zwycięstwa leżała w przygotowaniu sprzętu. Po prostu w Toruniu ciężko pracujemy, ja też cały tydzień przygotowywałem się do tych zawodów. Widać to było na torze, że sprzęt grał jak należy.
Piotr ¦widerski
Co się tu dzisiaj stało to chyba pytanie do Bozi. Trudno mi tutaj o odpowiedź. Na pewno mnie osobiście zmylił tor, który był inaczej przygotowany jak na treningu, startowałem w pierwszych biegach z bardzo trudnych pól zewnętrznych, z których ciężko wygrywało się starty. Przywoziłem „jedynki” na przeciwniku, także bardzo ważne punkty. Później zabrano mi bieg. Troszeczkę szkoda, bo byłem już dopasowany do toru i miałem wewnętrzne pole startowe, które było dzisiaj dobre. Mi dzisiaj jeździło się dosyć dobrze, nie można narzekać na mój wynik dzisiaj. Nie ja rządzę torem, są osoby odpowiedzialne za to. Nie wiem jak będzie we Wrocławiu, wiadomo, że Wrocław u siebie jeździ bardzo dobrze i będzie bardzo trudno o zwycięstwo, myślę że możemy się pokusić i powinniśmy przywieźć jeden punkt z Wrocławia, ja niestety nie mogę pomóc drużynie jeśli chodzi o starty na torze. Jeżeli, któryś z kolegów będzie chciał ode mnie jakiejś pomocy, to na pewno taką pomoc ode mnie uzyska.
Grzegorz Walasek
Za ciemno było chyba… (śmiech), nie no nie wiem, nie mam pojęcia. Dziwnie jakoś wszystkim tutaj dzisiaj nie grało, chociaż ¦widerek i Iversen trochę tutaj jechali. Ja zawaliłem mecz, do tego rozleciał się ten najlepszy silnik. Porażka u siebie jeszcze niczego nie przekreśla, bo baraże są już raczej pewne, ale zastanawia to, czemu było aż tak słabo. Na rezerwowych silnikach nie mogłem ani wygrać startu, ani po trasie jechać, byłem wolny.
Ales Dryml
Tor był ok., tylko muszę dopasować moje silniki. Mam trochę nowych silników, muszę więcej popróbować. Myślałem, że to będzie trochę cięższy mecz, ale chłopaki z Torunia jechali bardzo dobrze. Zagar prawie komplet, Jaguś super, Ząbik super.
Grzegorz Zengota
Jakoś wyjątkowo nikomu tutaj nie pasowało, przegrywaliśmy starty. Ciężko tutaj szukać przyczyn porażki, staraliśmy się jak najlepiej, ale nikomu tutaj dzisiaj nie wychodziło, trochę szkoda bo kibice przybyli licznie na stadion, a wyszli co zrozumiałe niezadowoleni, nam też jest przykro i przepraszamy. Tor był równy dla wszystkich i na opady byliśmy przygotowani, bo pogoda była już znana wcześniej, jednak tor był trochę inny niż zawsze.