
Osłabieni brakiem kontuzjowanego
Jarosława Hampela leszczynianie, stawili zacięty opór Mistrzom Polski z 2001 roku. Niestety dla gospodarzy, przegrali oni to spotkanie
44:46. Najlepszym zawodnikiem meczu był bez dwóch zdań
Wiesław Jaguś, zdobywca kompletu piętnastu
oczek, który dwukrotnie pokonał
Leigh Adamsa, co na
Smoczyku jest wielką sztuką.
Na pierwszy rzut oka, wydawało się, że dziś w Lesznie ujrzymy wielkie ściganie na dość przyczepnym torze. Nic z tych rzeczy. Nawierzchnia była taka, jakiej najbardziej nie lubią kibice- twarda, tylko lekko przykryta mazią po obfitym roszeniu toru tuż przed zawodami. Po prezentacji zawodników i dwóch wspaniałych
sektorówek, jednej ufundowanej przez sponsora strategicznego klubu i drugiej, jaką specjalnie na dzisiejsze spotkanie wykonali leszczyńscy Ultras, rozpoczęły się zawody. Bieg juniorski wygrał po walce
Karol Ząbik, który dopiero na czwartym okrążeniu
po szerokiej wyprzedził
Roberta Kasprzaka; trzeci był
Jurica Pavlic, a czwarty, bezbarwny dziś
Alan Marcinkowski. Wyścig drugi, to wspaniała jazda parą dwójki:
Adams-
Kajoch. Młodzieżowiec Unii Leszno, zastępujący dziś
Jarosława Hampela, znakomicie wyszedł
spod taśmy i asekurowany przez cały bieg przez starszego kolegę przyjechał na metę na drugiej pozycji. Wygrał wspomniany wcześniej
Adams, trzeci był
Robert Kościecha, a czwarty
Matej Zagar. Gonitwę trzecią na swoją korzyść rozstrzygnęli goście 2:4. Pierwszy był
Jaguś przed
Balińskim,
Miedzińskim i
Batchelorem. Starcie numer 4 znów wygrali goście i po
pierwszej serii startów na tablicy wyników widniał rezultat 12:12.
Gdy do gry wszedł
Karol Ząbik sytuacja leszczynian zaczęła się znacznie pogarszać, a przynajmniej o wiele trudniej było im zdobywać punkty. Obecnie panujący Indywidualny Mistrz ¦wiata Juniorów, ciułał punkciki, na ostatnich metrach wyprzedzając leszczyńskich zawodników. Ta sztuka powiodła mu się w biegu siódmym, gdzie pokonał Adama Kajocha, jadącego cały wyścig na trzeciej pozycji i właśnie czwartym, gdzie tym razem jego wyższość uznać musiał młodszy z rodu Kasprzaków. Po ósmym biegu, gdzie wygrał
Krzysztof Kasprzak, przed
Kościechą,
Zagarem, który nie mógł odnaleźć formy z ostatniego meczu
Aniołów oraz
Pavliciem, Unia Leszno przegrywała 23:25. Straty te zaczęły się pogłębiać, gdy zadyszki złapał
Kajoch- zero punktów w biegu dziewiątym, oraz
Batchelor- trzecia pozycja w pojedynku dziesiątym. Przebłysk nadziei to kapitalna jazda
Unistów w gonitwie dwunastej.
Baliński z czwartego toru przegrał start, ale nie ściął do krawężnika, jak zwykli robić to wszyscy, tylko jadąc bardzo szeroko przy bandzie, dołączył do
Pavlicia, który tym razem start wygrał i prowadzenia nie oddał aż do mety. 3:3 i w meczu 36:36. Kibice zgromadzeni w liczbie ok 10 tysięcy, na stadionie przy Strzeleckiej, liczyli na powtórkę w wyścigu trzynastym. Tym razem gospodarze start wygrali, ale
Batchelor nie zdołał wybronić się przed atakami
Ryana Sullivana i przyjechał trzeci. Był to jednak bardzo ważny jeden punkt, bo dający prowadzenie w meczu, po raz pierwszy od dziesięciu biegów. 40:38.
W biegach nominowanych kolejny raz dał o sobie znać mankament nieumiejętnego rozgrywania pierwszego wirażu. O ile po złym starcie
Balińskiego i
Pavlicia w pierwszej odsłonie nominowanej i ich porażce 2:4, o tyle kapitalny start i prowadzenie 5:1 na wyjściu z pierwszego łuku pary
Adams-
Kasprzak bieg później, a następnie seria błędów, po których goście wyszli na prowadzenie, to zachowanie karygodne. Bieg piętnasty to namiastka żużla jaki przywykli oglądać fani
czarnego sportu w Lesznie. Po starcie na czele znajdował się
Kasprzak,
po szerokiej napędzał się
Adams i wychodził już na druga pozycję, gdy torunianie
jak poparzeni przemknęli przy krawężniku obok
Kaspera i wyszli na podwójne prowadzenie.
Wściekły Adams jadąc optymalnym torem jazdy wyprzedził najpierw
Sullivana, a następnie ścinając do krawężnika na wyjściu z drugiego łuku, drugiego wirażu,
wszedł pod
Wiesława Jagusia na następnym
zakręcie i wysforował się na czoło stawki.
jagoda ani myślał, aby się poddać; rzucił się w pogoń za
kangurem i o
pół motocykla był lepszy na mecie.
Punktacja:
Unibax Toruń:
1. R.Kościecha (1,3,2,1,3) 10
2. M.Zagar (0,1,1*,d) 2+1
3. W.Jaguś (3,3,3,3,3) 15
4. A. Miedziński (1,0,1,0,1) 3
5. R.Sullivan (3,2,3,2,1) 11
6. A.Marcinkowski (0,-,-,-,0) 0
7. K.Ząbik (3,1,1*,0) 5+1
Unia Leszno:
9. L.Adams (3,3,2,3,2) 13
10. A.Kajoch (2*,0,01*) 3+2
11. D.Baliński (2,0,2,2*,2) 8+1
12. T.Batchelor (0,2,1*,1,-) 4+1
13. K.Kasprzak (2,1*,3,2,0) 8+1
14. R.Kasprzak (2,0,-,-,-) 2
15. J.Pavlic (1*,2,0,3,0) 6+1
Bieg po biegu:
1. Ząbik, R.Kasprzak, Pavlic, Marcinkowski 3:3 (3:3)
2. Adams, Kajoch, Kościecha, Zagar 5:1 (8:4)
3. Jaguś, Baliński, Miedziński, Batchelor 2:4 (10:8)
4. Sullivan, K.Kasprzak, Ząbik, R.Kasprzak 2:4 (12:12)
5. Kościeha, batchelor, Zagar, Baliński 2:4 (14:16)
6. Jaguś, Pavlic, K.Kasprzak, Miedziński 3:3 (17:19)
7. Adams, Sullivan, Ząbik, Kajoch 3:3 (20:22)
8. K.Kasprzak, Kościecha, Zagar, Pavlic 3:3 (23:25)
9. Jaguś, Adams, Miedziński, Kajoch 2:4 (25:29)
10. Sullivan, Baliński, Batchelor, Ząbik 3:3 (28:32)
11. Jaguś, K.Kasprzak, Kajoch, Zagar(d3) 3:3 (31:35)
12. Pavlic, Baliński, Kościecha, Marcinkowski 5:1 (36:36)
13. Adams, Sullivan, Batchelor, Miedziński 4:2 (40:38)
14. Kościecha, Baliński, Miedziński, Pavlic 2:4 (42:42)
15. Jaguś, Adams, Sullivan, K.Kasprzak 2:4 (44:46)