
Miłe złego początki, tak zapewne powtarzali sobie kibice i działacze z Rzeszowa po piętnastym wyścigu.
Stalowcy jeszcze po pięciu biegach prowadzili w Lesznie 13:14. Jednakże
Uniści udowodnili, że w tym sezonie, wygrać w Lesznie jest niebywale trudno. Najlepszym zawodnikiem spotkania był bez wątpienia, niepokonany i wracający do wielkiej formy-
Jarosław Hampel, zdobywca kompletu punktów. Dla
Marmy najlepiej punktował tradycyjnie
Nicki Pedersen (16
oczek).
Pierwszy wyścig zawodów to bieg młodzieżowy, w który na starcie ustawili się Robert Kasprzak, Marcin Leś, Jurica Pavlic i Dawid Lampart. Taśmy dotknął Chorwat, który najwidoczniej chciał już w pierwszym biegu pokazać, że jego znakomity występ ze spotkania z Atlasem, to nie przypadek. W powtórce najlepiej ze startu Kasprzak, zaraz za nim Lampart i Leś. Na drugim wirażu pierwszego okrążenia, rozpędzony Lampart wpada na pełenj szybkości w Kasprzaka. Obaj lądują w bandzie. Rzeszowianin szybko wstał i wrócił do parkingu. Robert długo nie wstawał z toru. Podniósł się i pewnie wrócił do parkingu. Lekarz zawodów orzekł, że leszczynianin jest zdolny do dalszej jazdy, jednak młodzian z Leszna nie stawił się do startu w biegu. Dodając do tego wykluczenie do końca zawodów dla Lamparta, Marcin Leś musiał sam odjechać cztery kółka.
Biegi 1-4 to remisy za sprawą Daveya Watta, który w drugiej gonitwie pokonał Balińskiego i Kasprzaka, a zrezygnowany Nicholls przed metą zwolnił, zawrócił i wjechał do parkingu. W biegu trzecim wygrał Hampel przed Dobruckim, Miesiącem i Batchelorem, który wyraźnie zaspał na starcie. Gonitwę czwartą rozstrzygnął na swoja korzyść Nicki Pedersen, który przez cały wyścig bronił się przed atakami Leigh Adamsa, trzeci był Pavlic, a czwarty Miesiąc, który stracił trzecią pozycję na rzecz Chorwata. W piątej odsłonie dnia, po raz drugi zwyciężył, bardzo szybki i perfekcyjnie technicznie jadący- Hampel, który wyprzedził Nichollsa, Batchelora i Watta, który nie mógł znaleźć sposobu na młodego Australijczyka w tym biegu.
Od biegu szóstego do ósmego, nic do powiedzenia nie mieli goście. Kapitalna jazda leszczynian, a konkretnie par: Adams-Pavlic w wyścigu szóstym, Baliński-Kasprzak w siódmym i ponownie Adams-Pavlic dwie minuty później, rozbiła
Stalowców. Nawet Pedersen, nie mógł znaleźć rady, na kapitalną serię Unii Leszno, przegrywając podwójnie w wyścigu siódmym. Wynik w połowie zawodów brzmiał już 28:17 dla Unii i straty z nawiązką, z pierwszego spotkania zostały przez
Unistów odrobione. Reakcja na zaistniałą sytuację w meczu, trenera przyjezdnych- Piotra Wilka, była natychmiastowa. Złota rezerwa taktyczna. Jako
Joker wystartował, nie kto inny jak lider cyklu SGP- Nicki Pedersen. Jego partnerem w biegu był słabo spisujący się tego dnia w Lesznie- Rafał Dobrucki. Start, w pierwszy łuku prowadzi Baliński przed Pedersenem i Kasprzakiem, popularny
Dobruś nie liczył się w stawce. Na wyjściu z drugiego wirażu Duńczyk z premedytacją, ale czysto zaatakował Balińskiego, wywożąc go pod samą bandę i zamykając mu wyjście z łuku. Należałoby jednak zapytać, co by było, gdyby to był np. Troy Batchelor, który nie dysponuje tak znakomitą technika jazdy jak
Balon? Pojedynek rozstrzygnął na swoją korzyść oczywiście były Mistrz ¦wiata, przed Balińskim, Kasprzakiem i Dobruckim.
Do dwunastego biegu leszczynianie punktowali rywali, niczym Tomasz Adamek Luisa Pinedę i szykowali ciężki nokaut. Fenomenalna postawa Hampela, Adamsa, Pavlica i pary Baliński-Kasprzak sprawiła, że nawet dwojący się, i trojący Nicki Pedersen, nie mógł odwrócić niekorzystnego układu dla Marmy Rzeszów. Na trzy odsłony meczu przed końcem końcem spotkania, zawodnicy spod
znaku byka prowadzili już 45:27 i byli o krok od punktu bonusowego, bo zwycięstwo już mieli zagwarantowane. W trzynastym biegu zwyciężył Pedersen, na wyjściu z pierwszego wirażu wyprzedzając Kasprzaka. Miesiąc na drugim
kółku przy krawężniku wszedł pod Batchelora i zwycięstwo biegowe rzeszowian stało się faktem. Przed biegami nominowanymi 47:31 dla Unii.
Biegi czternasty i piętnasty to formalność. Baliński z Kasprzakiem spokojnie przywieźli do mety 3:3 i zapewnili
Unistom bonus. Efektownie spotkanie zakończyli Hampel z Adamsem. Nowy nabytek Unii był dziś nie do ugryzienia i wygrywając po ładnej jeździe parą z Australijczykiem, przypieczętował zwyciętwo gospodarzy. Trzeci był Pedersen, który dwukrotnie, w stosunku 1:5, w tym roku nie przegrał.
Wyniki:
Stal Marma Rzeszów:
1. Davey Watt (3,0,0,1,3) 7
2. Scott Nicholls (d,2,1,1,0) 4
3. Rafał Dobrucki (2,1,0,0,0) 3
4. Paweł Miesiąc (1*,0,-,1) 2+1
5. Nicki Pedersen (3,1,6!,2,3,1) 16
6. Marcin Leś (3,0,0,0,0) 3
7. Dawid Lampart (w) 0
Unia Leszno:
9. Krzysztof Kasprzak (1*,2*,2,2,1*) 8+3
10. Damian Baliński (2,3,1*,2*,2) 10+2
11. Jarosław Hampel (3,3,3,3,3) 15
12. Troy Batchelor (0,1,1,0) 2
13. Leigh Adams (2,3,3,3,2*) 13+1
14. Robert Kasprzak (w,-,-,-,-) 0
15. Jurica Pavlic (t,1*,2*,2*,2*) 7+4
Bieg po biegu:
1: Leś, R.Kasprzak w/2, Lampart w, Pavlic t (0:3)
2: Watt, Baliński, K.Kasprzak, Nicholls d/4 3:3 (3:6)
3: Hampel, Dobrucki, Miesiąc, Batchelor 3:3 (3:9)
4: Pedersem, Adams, Pavlic, Leś 3:3 (9:12)
5: Hampel, Nicholls, Batchelor, Watt 4:2 (13:14)
6: Adams, Pavlic, Dobrucki, Miesiąc 5:1 (18:15)
7: Baliński, K.Kasprzak, Pedersen, Leś 5:1 (23:16)
8: Adams, Pavlic, Nicholls, Watt 5:1 (28:17)
9: Pedersen!, K.Kasprzak, Baliński Dobrucki 3:6 (31:23)
10: Hampel, Pedersen, Batchelor, Leś 4:2 (35:25)
11: Adams, Baliński, Nicholls, Dobrucki 5:1 (40:26)
12: Hampel, Pavlic, Watt, Leś 5:1 (45:27)
13: Pedersem, K.Kasprzak, Miesiąc, Batchelor 2:4 (47:31)
14: Watt, Baliński, K.Kasprzak, Dobrucki 3:3 (50:34)
15: Hampel, Adams, Pedersen, Nicholls 5:1 (55:35)