
Po wczorajszym zaciętym meczu w
Bydgoszczy emocje zapewne zaczęły już opadać. Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do wczorajszego popołudnia. Prezentujemy Państwu wypowiedzi pomeczowe zawodników obu drużyn.
Zdzisław Rutecki:
Tak jak lekarze potwierdzili, Emil Sajfutdinow jest w pełni sił. To młody zawodnik i nie obiecujmy sobie, że jak wsiądzie na motocykl, to od razu zdobędzie komplet punktów. Z pewnością się będzie rozwijać i będzie robił z meczu na mecz postępy, a tym samym przywoził cenne punkty. Biorę na siebie odpowiedzialność za wynik. Jakbym żałował, że nie wstawiłem Krystiana, to bym też Jonssona nie puścił i miałbym go na przyszłe mecze zdrowego. To jest takie gdybanie teraz po meczu.
Czesław Czernicki:
Mam wielką satysfakcję, że na ¦więto Pracy sprawiliśmy sobie, kibicom, sponsorom i kierownictwu klubu wielki prezent. Jest to na pewno wydarzenie, bo przez kilka ładnych lat Unia Leszno miała w Bydgoszczy problemy. Wygraliśmy po kapitalnym meczu i po kapitalnej jeździe. Mam chłopaków, którzy chcą mnie słuchać i razem realizujemy cel. Pracowaliśmy - były zawody młodzieżowe, był trening indywidualny. Rozszyfrowaliśmy ten bydgoski tor. Wiadomo, że specyfika tego toru jest taka, że w pierwszej części decydował start i rozegranie pierwszego łuku, ale wygraliśmy. Na pewno satysfakcją jest dla nas wszystkich występ Juricy Pavlica. Jest to konsekwencja pracy, jaką wykonaliśmy wspólnie. Jurica musi zdecydowanie więcej jeździć na polskich torach, zarówno na przyczepnej, jak i twardej nawierzchni. Widać, że technicznie jest kompletnie poukładany i przede wszystkim inteligentny- pomimo, że przegrał swój pierwszy bieg. Zrobiliśmy kilka korekt w parkingu i bieg z Jarkiem to była poezja! Już dziś mogę powiedzieć, że zobaczymy tego zawodnika w czwartkowym meczu w Lesznie.
Krzysztof Kasprzak (Unia Leszno):
Dobrze było - 8 punktów w 4 startach , średnia 2 na bieg, więc nie jest źle. Ten ostatni bieg zepsułem. Myślałem, że to ja zrobiłem błąd, ale jednak rozmawiałem z Panem Kryjomem, który widział zapis video z tego wyścigu i widać, że Buczkowski pomógł mi wypchnąć Jarka. Nie zdążyłbym już skontrować motocykla, więc skończyło się upadkiem. Jednak dobrze, że wygraliśmy!
Damian Baliński (Unia Leszno):
Komplet punktów dla samego Damiana Balińskiego jest wielkim zaskoczeniem. Bardzo się cieszę z tego, że na tym torze w Bydgoszczy udało mi się zdobyć komplet z bonusami. Jest to dla mnie bardzo mobilizujące i chciałbym, żeby ta forma dalej utrzymała się taka, jak jest w tej chwili- do końca sezonu. Wiadomo, że Bydgoszcz słynie z zupełnie innej nawierzchni niż Leszno. Jednak chyba wreszcie troszeczkę rozgryźliśmy, o co w tym wszystkim chodzi i udało się wygrać. Zwykle było tak, że można było jeździć szerzej, a dzisiaj ewidentnie był tylko krawężnik. Wszyscy pojechali naprawdę dobrze- myślę, że w tej chwili tworzymy naprawdę bardzo silny zespół i z meczu na mecz będziemy coraz groźniejsi. Myślę też, że ta walka o medale robi się coraz bardziej realna. Cieszę się z tego, że wygraliśmy i to jest dla nas najważniejsze!
Rafał Okoniewski (Polonia Bydgoszcz):
Dzisiaj walczyłem przede wszystkim z bólem i ten występ nie był do końca wiadomy. Przyjechałem spróbować, no i okazało się, że jest nieźle. Pierwsze biegi jeszcze szły. Później noga czym bardziej była obciążana, tym bardziej było widać, że jadę gorzej. Jestem zadowolony, że ukończyłem cało zawody i myślę, że moja jazda mogła się podobać. Widać było, że walczyłem, że się starałem, zrobiłem chociaż te 7 punktów. Życzyłbym sobie, żeby noga przestała boleć i żeby w czwartek było już lepiej.
Krzysztof Buczkowski (Polonia Bydgoszcz):
Starałem się bardzo, ale drużyna nie wygrała - niestety. Pierwsze dwa biegi były dobre. Ale ja doszedłem do ładu z motocyklem dopiero na 14 wyścig. Szkoda, że przegraliśmy, bo teraz są dwa trudne wyjazdy do Wrocławia i do Torunia i tam trzeba walczyć
Mariusz Staszewski (Polonia Bydgoszcz):
Na starcie tego jedenastego biegu coś się urwało w silniku, nie wiadomo dokładnie co. Wiadomo tylko, że mam o kolejny silnik mniej w warsztacie. Przed nami dwa bardzo trudne mecze, chociaż widać, że nie ma w ogóle łatwych meczy. Trzeba jechać, jak się walczy to się wygrywa, do tego potrzeba jeszcze szczęścia.
Michał Szczepaniak (Polonia Bydgoszcz):
Widać, że jest już trochę lepiej z mojej strony po tych dwóch ostatnich meczach. Przy tym defekcie na drugim miejscu stało się coś z silnikiem, ale nie jest jednak to nic poważnego i myślę, że dojdę z tym do ładu. Tylko szkoda tych punktów. W 14. biegu wziąłem motocykl, który nie był dopasowany do toru i było widać, że nie szło jechać. Poza tym dzisiaj jeździłem ze złamanym palcem, myślę, że na dniach to się jakoś zrośnie i będzie lepiej. Porażka na pewno dołuje, ale postaramy się to odrobić. Miejmy nadzieję, że w następnych meczach wystąpimy już z Andreasem.
Jarek Hampel (Unia Leszno):
Mecz był na pewno ciekawy, bo w sumie wynik rozstrzygnął się w końcówce. Na początku przegrywaliśmy i naprawdę dopiero ta końcówka zadecydowała o zwycięstwie. Jak wszyscy wiemy, w Bydgoszczy ciężko się wygrywa i jesteśmy ogromnie zadowoleni z tego zwycięstwa! Jeśli chodzi o mecz z Zieloną Górą, to wydaje mi się, że ten mecz powinniśmy wygrać.
Wypowiedzi przeprowadzili:
£ukasz Grabowski, Małgorzata Szulc, Karolina Zysk