eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 258
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  POLSKA

  Dawid Stachyra: Swoją wartość znam
 2015-09-11 12:02:39  Stanisław Wrona    inf. własna

Nie takiego obrotu sprawy spodziewali się krośnieńscy kibice. W półfinale P2LŻ ich ulubieńcy przegrali u siebie z ekipą z Gdańska w stosunku 39:51. Dawid Stachyra (6 punktów), reprezentujący miejscowe Wilki zdecydował się na obszerne podsumowanie tego spotkania, jak i całego sezonu w swoim wykonaniu.

Przed niedzielnym pojedynkiem fani gospodarzy liczyli na choćby minimalne zwycięstwo ze zwycięzcą rundy zasadniczej w drugiej lidze. Oczekiwania jednak przy zderzeniu z rzeczywistością okazały się mało realne. Wpływ na taki rozwój zdarzeń miała z pewnością ulewa, która nawiedziła Krosno około godzinę przed planowanym spotkaniem. - Wynik niestety jest jaki jest. Plany były troszkę inne i liczyłem też na jakieś minimalne, ale jednak zwycięstwo. Nie wiem, co mogli powiedzieć koledzy, na pewno w moim przypadku te warunki torowe po tym deszczu znacznie pokrzyżowały wszystko. Już na pierwszy bieg wzięliśmy z teamem poprawki w stosunku do tego, co było na treningu i zacząłem nieco inaczej, a okazało się to jeszcze za mało. Naprawdę ciężko było zgadnąć, co założyć, żeby było dobrze. To są właśnie też uroki takiego jeżdżenia w „domu. Trenujemy na czymś, o czym myślimy, że będzie ok., następnie przychodzi taki dzień jak ten, kiedy nadciąga poważna burza i ten tor robi się dla nas obcy. Zawodnikom przyjezdnym jest łatwiej, bo mniej o tym myślą. Goście po prostu widzą to, co mają i próbują do tego ustawienia. My porównujemy to do treningów, niestety w moim przypadku to bardzo pokrzyżowały plany, później były te przerwy. Tak naprawdę ten tor na koniec znowu zrobił się twardszy i wrócił do takiego, jakim był pierwotnie, więc znowu trzeba było te motocykle osłabiać. Tak to się toczyło. Szkoda, bo chcieliśmy wygrać też przede wszystkim dla kibiców, bo przybyli też w licznym gronie. Po tym meczu pozwolę sobie też na takie podsumowanie sezonu. Zawsze uważałem kibiców z Krosna za takich „topowych”, bo czy jest dobrze, czy źle, zawsze przychodzili w licznym gronie. Chciałem im też bardzo podziękować za doping. Szkoda, że po prostu zakończyliśmy ten sezon w domu takim małym blamażem, bo chcieliśmy wygrać. Teraz zostaje tak naprawdę już tylko odjechanie meczu, bo nie ma co ukrywać, że po takim spotkaniu faworyt do finału jest tylko jeden. Jest to formalność, żeby to był Gdańsk, więc powoli można już gratulować rywalom awansu. Trzeba też powiedzieć, że zawodnicy pokazali w tym meczu, że są tak o klasę wyżej, czy to „Gafur”, „Jabłko”, czy „Zorro” po prostu fruwali przy nas, więc to też pokazuje, że jeszcze musimy dużo jeździć i dużo próbować, żeby z nimi na równi walczyć - mówił po przegranym spotkaniu Stachyra.

Przy niekorzystnych warunkach założenie przedmeczowe, jeśli chodzi o ustawienia, biorą w łeb. Dodatkowo krośnieński tor był z czasem trudniejszy do jazdy, jednak jakby naprzeciw temu nasz rozmówca pod koniec spotkania radził sobie na nim lepiej. - Pod koniec zawodów każdy miał problem z płynnością jazdy, bo nie ma co ukrywać, że te dziury wyszły dosyć mocne. Paradoksalnie mnie pod koniec meczu się najlepiej jechało. To świadczy tylko o tym, że ten początek był totalnie nietrafiony z przełożeniami, a niestety na takim torze, gdzie jest dużo dziur, jest to bardzo kluczowe, bo motocykl źle dopasowany wybiera wszystko. W tym meczu fruwaliśmy wszyscy, a wtedy po jednym, czy dwóch biegach można się już tak fizycznie zmęczyć, że już się odechciewa. Ja po prostu  jadąc systematycznie z biegu na bieg, gdzieś tych sił miałem najwięcej na koniec. To tylko świadczy o tym, że ten motor mnie strasznie „wymordował” z początku, czyli był nietrafiony. Gdzieś potem ta końcówka była lepsza, te dwie „dwójki” wpadły i już było inaczej. Jednak wtedy było już niestety za późno, żeby cokolwiek odmienić - skomentował.

Walkę o awans prawie na pewno krośnianie już przegrali. Na zwycięstwo w dwumeczu liczyć mogą już jedynie niepoprawni optymiści, jednak rzeczywistość będzie raczej zgoła odmienna. - Z jednej strony trzeba powiedzieć, że to jest sport i wszystko się może zdarzyć, aczkolwiek moim zdaniem też trzeba patrzeć na wszystko realistycznie, a nie jakoś „hurra-hop” optymistycznie. To może brzmieć tak trochę nie po sportowemu, ale niestety, jeśli nie potrafimy wygrać meczu w domu, to o dobry wynik ciężko będzie pokusić się z jeszcze mocniejszym u siebie Gdańskiem. Pozostaje nam pojechać z twarzą, jeśli nam wszystko dobrze wyjdzie, możemy pokusić się o niespodziankę. Jeśli nie, to może pojedziemy lepiej niż u siebie, bo myślę, że gorzej nie mogło być niż to, co wszyscy widzieli. Pod kątem rewanżu, może być tylko lepiej - przyznał.

Występy w KSM-ie Krosno miały być „przygodą” na jeden rok, aby odbudować swoją formę. Jednak w przypadku naszego rozmówcy założenia i plany niestety zostały pokrzyżowane przez uraz na początku sezonu. W jego trakcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę bardzo małą liczbę spotkań w najniższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trudno było to już nadrobić. - Nie wiem, co odpowiedzieć odnośnie moich planów. Wszystko, co sobie zaplanowałem przez ostatnie dwa, trzy lata, to totalnie się nie spełniło. Było to coś, na co w większości nie miałem wpływu, więc ciężko jest coś tak naprawdę zaplanować. W tym roku też zdecydowałem się na jazdę w drugiej lidze, żeby się odbudować. Miała to być taka jednosezonowa przygoda, żeby po tych kłopotach nabrać znowu pewności siebie i wrócić do pierwszej ligi. Tu niestety nastąpił kolejny pech losowy. W pierwszym meczu od razu kontuzja. Praktycznie wypadłem z jazdy na półtorej miesiąca. Przy tak niewielkiej ilości meczów, jaka jest w drugiej lidze, opuściłem tak naprawdę połowę. Nie da się tego nadrobić. Wszystko, co zaplanowałem na ten sezon, też po prostu nie wypaliło, więc jest to taki kolejny zmarnowany rok. Finansowo też nie potrafiłem się odkuć, bo odjechałem raptem cztery mecze ligowe. Było ich mało, więc ciężko było też nadążyć za chłopakami, którzy jeżdżą na co dzień w obcych ligach. Jest to ciężki temat. Chciałbym dużą pracę wykonać w zimie, bo nie ukrywam, że jest to taki ostatni dzwonek. Uważam dalej, że swoją wartość znam i wiem, że jestem w stanie zdobywać punkty. Tylko niestety jak się nie ma zbytnio na czym i nie ma się poukładanych spraw, a tutaj jest duży problem finansowy, to nie da się ścigać. To wszystko idzie już w kierunku dużego profesjonalizmu i dużo szczegółów gra rolę. Mowa o szczegółach, a u mnie podstawy są mocno naruszone, więc będę w zimie chciał otoczyć się jakąś dużą grupą sponsorów, namówić wiele osób i firm do współpracy, odwdzięczając się na torze. Teraz bez takiej pomocy nie jestem w stanie sobie dać rady, a wiem, że w żużlu jestem w stanie zaistnieć, bo przecież jeszcze dwa lata temu wygrywałem w chłopakami, którymi dzisiaj nie mogę „złapać”. Niestety na razie jest zbyt dużo problemów, żeby ponownie być tym Stachyrą, który był dwa lata temu, więc czeka mnie dużo pracy. Nie ukrywam, że jest bardzo ciężko, aczkolwiek się do końca nie załamuję, choć momentami jest już kryzysowo. Jak mówię, wiem jeszcze jak się robi punkty, wiem jak się jeździ, tylko niestety wszystko trzeba mieć poukładane, żeby to grało - zakończył rozmowę z portalem eSpeedway.pl, Dawid Stachyra.

Reklama

 


 

Relacje Live

 

Tabele ligowe

 

P Nazwa M PD PM
 PGE Ekstraliga
1. Betard Sparta Wrocław

14

27

+94

2.  Pres Toruń 14 24 +107
3. Orlen Oil Motor Lublin 14 23 +73
4.  Fogo Unia Leszno 14 20 +72
5 Bayersystem GKM Grudziądz 14 17 +11
6. Gezet Stal Gorzów 14 16 +13
7. Stelmet Falubaz Zielona Góra

14

11 -100
8. Krono- Plast Włókniarz Częstochowa 14

0

-270
 Metalkas 2. Ekstraliga
1. Abramczyk Polonia Bydgoszcz 14 35 +247
2. Hunters PSŻ Poznań 14 20 +1
3. Innpro ROW Rybnik 14 19 +47
4 H. Skrzydlewska Orzeł Łódź 14 17 -42
5. Dakar Development Stal Rzeszów 14 17 -21
6. Polonia Piła 14 11 -161
7. Moonfin Magnus Ostrów 14 11 -61
8. Cellfast Wilki Krosno

14

10

-36
 Krajowa Liga Żużlowa
1

Wybrzeże Gdańsk

12 25 +35
2.

Trans MF Landshut Devi

12 21 +67
3. Ultrapur Start Gniezno 12 18 +18
4.   Ok Kolejar Opole  12 14 -11
5. LVBET Lokomotiv Daugavpils 12 13 -8
6.  Speedway Kraków  12 8 -71
7  MKS Śląsk Świętłochowice 12 6 -130
 Bauhaus-Ligan
1. Smederna Eskilstuna 14 28 +130
2. Vastervik Speedway 14 28 +96
3. Indianerna Kumla  14 24 +410
4. Lejonen Gislaved 14 24 +98
5. Dackarna Malilla 14 9 -11
6. Vargarna Norrkoeping 14 9 -30
7. Rospiggarna Hallstavik 14 6 -200
8. Piraterna Motala 14 2 -189



 
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces

 


 

2. Ipswitch Witches


3.  Sheffield Tigers

 

4.  Leicester Lions

 


5.  King's Lynn Stars

 

6.  Northampthon Foxes


7.

 



 


SpeedwayLigaen


1. Sønderjylland Elite Speedway  12 24 +77
2. Team Fjelsted 12 21 +60
3. Holsted Tigers 12 19 +62
4. GSK Liga 11 16 +31
5. Esbjerg Vikings 12 12 +3
6. Slangerup Speedway 11 10 -22
7. Region Varde Elitesport 11 5 -66
8 Nordjysk Elite Speedway 11 5

-153

Klasyfikacja SGP
1.  Robert Lambert 162
2.  Bartosz Zmarzlik  160
3.  Brady Kurtz 157
4.  Michael Jepsen Jensen 111
5.  Patryk Dudek  103
6. Leon Madsen 100
7.  Max Fricke 97
8. Kacper Woryna 95
9.  Jason Doyle 73
10. Andrzej Lebiediew  67
11. Jack Holder 55
12.  Dominik Kubera 44
13.  Frederik Lindgren 36
14.   Daniel Bewley 31
15. Nazar Parnicki  24
Klasyfikacja SEC
1.  Leon Madsen 47
2.  Maciej Janowski 46
3.  Kacper Woryna 42
4.  Michael Jepsen Jensen  41
5.  Mikkel Michelsen 40
6.  Patryk Dudek 38+3
7.  Jan Kvech 38+2
8.  Kai Huckenebck 34
9.  Przemysław Pawlicki 33
10.  Andrzej Lebiediew 30
11.  Mathias Pollestad 23
12.  Piotr Pawlicki  22
13.  Adam Ellis 19
14.  Nazar Parnicki 14
15.  Kim Nilsson 14
16.  Tom Brennan 10
17.  Vaclav Milik 5
18.  Tyler Haupt 4
19.  Damian Ratajczak 2
20. r Rasmus Jensen 0
Klasyfikacja IMP
1.
Kacper Woryna 26
2.
Maciej Janowski 22
3.  Patryk Dudek 22
4. Bartosz Zmarzlik 20
5.  Piotr Pawlicki 20
6.  Krzysztof Buczkowski 20
7. Wiktor Przyjemsk 20
8.  Jakub Jamróg 16
9. Tobiasz Musielak 15
10. Dominik Kubera 15
11.  Szymon Woźniak 13
12. Przemysław Pawlicki 12
13.  Mateusz Cierniak 12
14.  Maksymilian Pawelczak 10
15. Jakub Miśkowiak 6
16.  Bartosz Jaworski 1
17. Radosław Kowalski 1
18.  Antoni Kawczyński 1
19.

20.

21.

22.  
Klasyfikacja SGP2

1.  Mikkel Andersen 46
2.  Nicolai Heiselberg 42
3. Wiktor Przyjemsk 38
4.  William Dreje 35
5.  Beau Bailey 34
6.  Maksymilian Pawełczak 32
7.  Slater Lightcap 30
8  Adam Bednar 25
9.  Vilads Nagel 25
10.  Kevin Małkiewicz 23
11.  William Cairns 22
12.  Antoni Mencel 19
13.  Mitchell McDiarmid 18
14.  Rasmus Karlsson 18
15.  Sven Cerjak 6

Partner

 

 

Ostatni wywiad
   Sam Masters: Prezes Knop sam zakupił mi silnik

Sam Masters w sezonie 2023 w Polsce będzie zdobywał punkty dla GTM Startu Gniezno. Australijczyk, po raz kolejny udowodnił swoją wartość i kolejny rok z rzędu był w czołówce zawodników pod średnią biegową w 2. Lidze Żużlowej. Specjalnie dla eSpeedway.pl, zawodnik opowiedział nam o swoich początkach na żużlu oraz o kontrowersyjnej wypowiedzi Sławomira Knopa.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Pierwszy sezon bez Rosjan w polskich ligach (felieton)

W niedzielę oficjalnie zakończył się sezon żużlowy 2022 w Polsce. Tegoroczne rozgrywki były szczególne. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego spowodowała, że na polskich torach zabrakło rosyjskich zawodników, którzy zostali zawieszeni w prawach zawodnika. Taka decyzja na pewno nie zadowoliła Betard Sparty Wrocław oraz For Nature Solutions Apatora Toruń, ponieważ Rosjanie najprawdopodobniej byliby liderami swoich drużyn. 

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Niezbędnik Żużlowy już w sprzedaży

Absolutna gratka dla fanów żużla! Dostępny jest już „Niezbędnik Żużlowy" - 196 stron o wszystkich rozgrywkach na rok 2023. Składy, terminarze, tabele, wywiady, felietony oraz przewodniki, a nawet więcej! Wszystko, czego potrzebuje kibic żużla na nowy sezon.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu