eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 177
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca


  Informacja dnia

  Milík do końca myśli o stałej dzikiej karcie w GP

 2017-10-21 10:14:36  Stanisław Wrona  źródło: inf. własna

Václav Milík może być zadowolony ze swojego występu podczas Speedway Grand Prix Polski, która odbyła się 7 października w Toruniu. Z 11 punktami został on sklasyfikowany na 5. miejscu, niemniej jednak pozostał pewien niedosyt ponieważ po dobrym występie w serii zasadniczej zabrakło go w wielkim finale.

Do półfinałowych wyścigów Czech rozstawiony był jako drugi i miał spore predyspozycje, aby tego dnia wystąpić w ostatnim wyścigu. Nie udało mu się to jednak i zmagania zakończył on notując defekt w biegu półfinałowym. Pomimo dobrego, pierwszego pola startowego, tym razem jednak coś poszło nie tak. – Mogę powiedzieć, że wszystko szło bardzo fajnie do samego półfinału, bo tam też było nieźle. Wyjechałem z tego pierwszego pola bardzo dobrze. Nie wiem, co było później, w głowie mi się kręciło, ale zrobiłem to, jakbym jechał pierwszy raz na żużlu. Z wyjścia nawet nie udało mi się napędzić motoru i chłopaki mnie wyprzedzili. Mogę powiedzieć, że cały mój team w tych zawodach robił naprawdę dobrą robotę. Tylko ja w tym półfinale, to chyba nie byłem ja - mówił po swoim występie na Motoarenie, Václav Milík.

Po raz kolejny reprezentant Czech przypomniał wyraźnie o swojej obecności włodarzom cyklu Speedway Grand Prix. Praska Markéta jest jedną z aren serii nieprzerwanie od 21 lat, a nasz rozmówca z pewnością jest wymieniany jako jeden z kandydatów do stałego zaproszenia do grona najlepszych, na kolejny sezon. Jaką decyzję podejmą włodarze cyklu, o tym przekonamy się niebawem. – Bardzo chciałbym tę „dziką kartę”, dlatego chciałem pokazać się z mojej najlepszej strony. Według mnie, teraz, w końcówce sezonu, udało mi się to. W Toruniu naprawdę chciałem być w finale, mało brakowało, ale cóż… Moim zdaniem miałem bardzo dobry koniec sezonu. Nie liczę do końca na to, że dostanę „dziką kartę”, ale gdyby to się stało, to byłoby dla mnie bardzo dobre. Podobnie dla całych Czech, ale ważne, że dla samego mnie, bo chciałbym się „rozkręcać” między takimi dobrymi zawodnikami, w takiej dobrej imprezie, jaką jest Grand Prix - podkreślił po raz kolejny.

Wiemy już, że kontuzjowanego Maxa Fricke w ostatniej rundzie, która odbędzie się w Melbourne, zastąpi jego rodak Justin Sedgmen. Niemniej jednak wcześniej nadzieję na kolejny występ, w miejsce któregoś z nieobecnych zawodników, mógł mieć jeszcze popularny "Vaszek". – Chłopakom życzę, żeby wrócili szybko do zdrowia. Gdyby zadzwonili, żeby jechać, to chętnie bym skorzystał, bo w Australii jeszcze nie byłem (śmiech). Chciałbym tam pojeździć i na sam koniec sezonu zrobić jeszcze jakiś dobry wynik.

Tydzień przed toruńską odsłoną cyklu SGP Milík zwyciężył w turnieju o tradycyjną Zlatą Přilbę, na torze w Pardubicach. Było to szczególne wydarzenie, ponieważ w turnieju tym zwyciężył czeski zawodnik po raz pierwszy od 21 lat. Podczas dekoracji wiele osób wyszło na murawę, aby wspólnie z zawodnikiem świętować ten sukces. – W życiu niczego takiego nie czułem. Wszyscy kibice przychodzili dla mnie, dla Czecha, wygrałem ten „Złoty Kask. Naprawdę takiego dopingu, jaki miałem po tych zawodach, nie było nigdy w życiu. To było coś niesamowitego. Dziękuję bardzo wszystkim kibicom, którzy przyszli wtedy na stadion i pod podium. Były to fajne zawody, udało mi się wygrać w finale, w którym jechało sześciu zawodników. Ja mówię, że ta Zlatá Přilba to bardzo trudna impreza, ciężko jest dostać się do finału, a w nim samym trzeba mieć szczęście, które pole startowe się dostanie. Mnie poukładało się to właśnie tak, że dostałem dobre pole, miałem dobry start, później dopasowany motor. Wszystko zagrało, bardzo się z tego cieszę, bo 21 lat, to na pewno długo nie było w Czechach zwycięzcy tego „Złotego Kasku” - mówił, odnosząc się do swojego triumfu w Pardubicach.

Zapytaliśmy tego sympatycznego zawodnika również o wrażenia, związane z finałową rywalizacją w Drużynowych Mistrzostwach Polski. W rewanżowym pojedynku we Wrocławiu, jego ekipa prowadziła już różnicą 10 punktów i złote medale prawie wisiały na szyjach podopiecznych Rafała Dobruckiego. Ostatecznie jednak w tej rywalizacji górą, dzięki świetnej końcówce, był zespół leszczyńskich Byków. – Nie wiem do końca, co tam się stało, bo do połowy meczu pojechaliśmy bardzo dobrze. Przez cały sezon jednak nasza drużyna wrocławska do połowy jechała właśnie tak, a w drugiej coś się działo. Nie wiadomo co, bo dopiero pierwszy rok jeździliśmy na tym torze, dlatego nie mogę powiedzieć, że on  był tak bardzo „domowy”. Gdy jeszcze kilka treningów na nim spędzimy, to na pewno będzie lepiej. Stało się tak, a nie inaczej. Srebrny medal też jest na pewno bardzo fajny, a dla mnie to bardzo duży sukces, bo nie miałem jeszcze medalu w finałowym meczu, w którym jechałem (w rewanżowym finale DMP w 2015 roku w Lesznie, Milík nie wystąpił – przyp. red.). Teraz mam srebro i bardzo się z tego cieszę, ale wydaje mi się, że na to złoto mieliśmy szansę, ale chyba zabrakło nam tego szczęścia. Też w Lesznie wykluczony był Woźniak, Maciek Janowski dostał dwa razy ostrzeżenie i wykluczyli go. Po prostu nie mieliśmy szczęścia, ale ze srebrnego medalu też się cieszymy - zaznaczył.

Młody, waleczny skład wrocławski spisał się w sezonie 2017 bardzo dobrze. Wiemy już, że w kolejnym roku barw Betard Sparty nie będzie bronił Szymon Woźniak, niemniej jednak nasz rozmówca chciałby, aby do większych zmian w tym zestawieniu nie doszło. Kolejne ruchy transferowe wrocławskich włodarzy poznamy zapewne niebawem. – Chciałbym, aby ten skład pozostał, bo moim zdaniem jest on bardzo młody. Jesteśmy wszyscy kumplami i robimy dobre wyniki. Dobrze byłoby, gdyby taki został.

W ten sam dzień, w którym odbyła się Speedway Grand Prix w Toruniu, w czeskich Březolupach rozegrano 3. finał Indywidualnych Mistrzostw Czech. Po wygraniu z kompletem punktów dwóch pierwszych odsłon, zdecydowanym faworytem do złotego medalu był właśnie "Vaszek". Ostatecznie w tym turnieju go zabrakło, przez co wypadł nawet z podium. Niemniej jednak na jego nieobecności mógł skorzystać jego kolega z toru. – Mój bardzo dobry kumpel Josef Franc zdobył złoto. Wygrał i bardzo się z tego cieszę, bo przez całą jego karierę mu się to nie udało i nie był mistrzem Czech. Mówił, że zanim skończy karierę, to chciałby zdobyć to trofeum w Czechach. Udało mu się i gratuluję mu. Jeśli chodzi o mnie, to chciałem pojechać w Březolupach, ale Grand Prix jest ważniejsze. Myślę o „dzikiej karcie”, dlatego chciałem pokazać się na takich imprezach, jak ta w Toruniu, a nie w Czechach – podsumował rozmowę z portalem eSpeedway.pl, Václav Milík.

   Wstecz    Do góry

Relacje Live

SPEEDWAY GRAND PRIX
Grand Prix Australii w Melbourne
sobota (28 października), godzina 10:00

Reklama
Reklama
 
Tabele ligowe
 PGE Ekstraliga
1.. Fogo Unia Leszno


2. Betard Sparta Wrocław


3. Cash Broker Stal Gorzów


4. Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra


5. Włókniarz Vitroszlif Crossfit Częstochowa


6. MrGarden GKM Grudziądz



7. Get Well Toruń



8. ROW Rybnik



Nice 1. Liga Żużlowa
1. Grupa Azoty Unia Tarnów


2. Zdunek Wybrzeże Gdańsk


3. Lokomotiv Daugavpils


4. Orzeł Łódź


5. Euro Finannce Polonia Piła


6. Arge Speedway Wanda Kraków


7. Stal Rzeszów


8. Polonia Bydgoszcz


2. Liga Żużlowa
1. Start Gniezno

 


2. Speed Car Motor Lublin


3. Ostrovia Ostrów


4. Naturalna Medycyna PSŻ Poznań

 



5. KSM Krosno


6. Stal-Met Kolejarz Opole


7. Kolejarz Rawicz


SGB Premiership
1. Swindon Robins


2. Wolverhampton Wolves



3. Belle Vue Aces


4. Poole Pirates



5. Rye House Rockets



6. Somerset Rebels



7. King's Lynn Stars


8. Leicester Lions


Elitserien
1. Smederna Eskilstuna


2. VMS Elit Vetlanda


3. Masarna Avesta


4. Dackarna Malilla


5. Lejonen Gislaved


6. Rospiggarna Hallstavik


7. Indianerna Kumla


8. Piraterna Motala


Zdjęcie tygodnia
Klasyfikacja SGP
1.  Jason Doyle 142
2.  Patryk Dudek 128
3.  Tai Woffinden 115
4.  Maciej Janowski 113
5.  Emil Sajfutdinow 109
6.  Bartosz Zmarzlik 108
7.  Fredrik Lindgren 107
8.  Matej Žagar 97
9.  Martin Vaculík 90
10.  Chris Holder 82
11.  Piotr Pawlicki 79
12.  Antonio Lindbäck 73
13.  Peter Kildemand 54
14.  Greg Hancock 45
15.  Niels-Kristian Iversen 44
16. Václav Milík 31
Klasyfikacja SEC
1.  Andžejs Ļebedevs 52
2.  Artiom Łaguta 45
3.  Václav Milík 44
4.  Krzysztof Kasprzak 39
5.  Andreas Jonsson 39
6.  Przemysław Pawlicki 34
7.  Mateusz Szczepaniak 29
8.  Kenneth Bjerre 28
9.  Andriej Kudriaszow 26
10.  Michael Jepsen Jensen 24
11.  Martin Smolinski 20
12.  Leon Madsen 20
13.  Kacper Gomólski 20
14.  Mikkel Bech 13
Współpraca
Partnerzy

Ostatni wywiad
   Michał Sikora: Sprzedaż będzie dwuetapowa

W przyszłym tygodniu ruszy sprzedaż biletów na 2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland i będzie dwuetapowa, a zniżki na bilety będą obowiązywały do końca 2017 roku. Więcej w rozmowie z Michałem Sikorą – Prezesem Polskiego Związku Motorowego.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Kolejne absurdy terminarza rozgrywek

Podczas każdej przerwy między sezonami, klubowi działacze, zawodnicy oraz kibice oczekują pojawienia się terminarza ligowych rozgrywek. Co roku dostajemy jednak porcję niezrozumiałych wyborów oraz kolizji dat, które nie do końca mają związek ze zdrowym rozsądkiem. Przyjrzeliśmy się bliżej temu zagadnieniu, w kontekście opublikowanego terminarza PGE Ekstraligi na sezon 2017.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Nowy team na żużlowym rynku

Sponsorzy coraz mocniej chcą być widoczni w sporcie żużlowym, w związku z czym w ostatnich miesiącach powstają kolejne żużlowe teamy. W nadchodzącym sezonie dołączy kolejny - Holistic-Polska Speedway Team, w którego barwach ujrzymy trójkę zawodników.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka