eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 601
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Wywiady

  Krzysztof Nowacki: Niczego nie żałuję!
 2017-01-05 18:01:40  Konrad Cinkowski    inf.własna

Krzysztof Nowacki kilka lat temu miał podpisany kontrakt warszawski z ekipą Startu Gniezno, lecz nie mógł liczyć na starty w tym zespole. W trakcie sezonu zdecydował się zatem rozwiązać kontrakt i podpisał umowę w Czechach. Do dziś startuje z tamtejszą licencją.

Dosyć szybko złapałeś kontakt z żużlem, bowiem mając ledwie roczek. Jak to się stało, że zacząłeś nie ograniczać się tylko do kibicowania, ale robić coś więcej?
- Miałem wtedy zaledwie roczek, gdy 31 maja 1987 roku w Lesznie rozgrywano turniej młodzieżowy z okazji Dni Leszna. Wtedy tata zabrał mnie na pierwsze zawody żużlowe. Był to mój pierwszy kontakt ze sportem żużlowym. Kilka lat później zdecydowałem się pomagać przy sprzęcie Tomaszowi Łukaszewiczowi, a następnie Damianowi Balińskiemu. Świat speedway'a wciągnął mnie wówczas na tyle, że sam postanowiłem spróbować swoich sił. Do jazdy na żużlu nikt mnie nie namawiał. Lubię rywalizację oraz ryzyko, żużel ma "to coś".

A rodzice? Jak zareagowali na wieść, że ich syn chce się ścigać na motocyklu bez hamulców?
- Nie robili mi problemu z zapisem do szkółki żużlowej, chociaż nie ukrywam, mama się trochę obawiała.

Nim zacząłeś jeździć na żużlu grałeś w piłkę ręczną jako bramkarz w drużynie Arot-Tęcza Leszno. Dosyć ciekawe "przejście". Jak wyglądały twoje pierwsze treningi już na żużlu?
- W 2000 roku zapisałem się do szkółki żużlowej Unii Leszno. Trenerem był wówczas Roman Jankowski, który przekazywał mi cenne wskazówki co do sylwetki oraz jazdy na torze. Treningów na torze nie było zbyt wiele, gdyż były problemy ze sprzętem. Kolejnym trenerem, który szkolił mnie w szkółce Unii był Jan Krzystyniak, jednak sytuacja sprzętowa była coraz gorsza, a co za tym idzie, adepci nie mieli zbyt wielu okazji do jazdy. W okresie startów w leszczyńskiej szkółce doznałem pierwszej kontuzji. Na jednym z treningów złamałem obojczyk, łopatkę i dwa żebra. Poważny uraz nie zniechęcił jednak mnie do żużla. W 2001 roku zacząłem trenować na minitorze w Pawłowicach pod okiem trenera Stanisława Śmigielskiego, a rok później startowałem już ponownie na dużym torze, ale już w szkółce Kolejarza Rawicz. W tym czasie w rawickiej szkółce trenowali ze mną Paweł Sikora i Mateusz Szponik, a młodych adeptów szkolił trener Roman Tajchert. Kolejnym trenerem moim był Bernard Jąder, który przygotował mnie do egzaminu na licencję żużlową.

Licencję żużlową uzyskałeś w wieku siedemnastu lat w Rawiczu. Było to dla Ciebie drugie podejście, ponieważ podczas leszczyńskiego egzaminu zaliczyłeś upadek.
- Tak, w Lesznie do egzaminu przystępowałem 29 lipca 2003 roku w Lesznie. Niestety, startując w jeździe indywidualnej na czas upadłem na trzecim okrążeniu, wjechałem w koleinę i zrobiłem klasycznego bączka co jednoczenie wiązało się z wykluczeniem z dalszej części egzaminu. 7 października 2003 roku na torze w Rawiczu po raz drugi przystąpiłem do egzaminu na certyfikat. Tym razem jazdę indywidualną na czas zaliczyłem bez problemów. Tylko dwóch adeptów pokonało cztery okrążenia w lepszym czasie, uzyskałem czas 69,08. Kolejnym etapem egzaminu był bieg z udziałem czterech adeptów, W wyścigu we czwórkę pewnie wygrałem swój wyścig, w pokonanym polu zostawiając między innymi Huberta Kubackiego z leszczyńskiej Unii. Po egzaminie praktycznym przyszedł czas na teoretyczny, w którym kandydaci na żużlowców musieli wykazać się wiedzą z zakresu budowy motocykla i regulaminu sportu żużlowego. Także tę część przeszedłem pozytywnie. Chciałbym jeszcze nadmienić, że tor w dniu egzaminu był bardzo ciężki. Cały czas padało i egzaminatorzy już się zastanawiali na odwołaniem egzaminu, ale przestało padać i można było jechać.

Licencja w ręku, zatem trzeba było przejść i chrzest.
- Otrzymałem certyfikat żużlowy numer 331 i tym samym stałem się pełnoprawnym żużlowcem. Tak jak mówisz, nie ominął mnie także żużlowy chrzest, który odbył się na jednym z treningów kończących sezon 2003. Chrzestnymi byli Maciej Jąder, Tomasz Kruk oraz trener -  Bernard Jąder. Od każdego z wymienionych dostałem mocnego klapsa laczkiem.

Z "Niedźwiadkiem" na plastronie jeździłeś do 2006 roku, z przerwą na wypożyczenie do Atlasu Wrocław w 2004.
- W Rawiczu nie znalazło się dla mnie miejsce w macierzystym klubie. W czerwcu zostałem zatem wypożyczony do mającego problemu kadrowe Atlasu Wrocław. Podpisałem tam kontrakt 19 czerwca, a dzień później debiutowałem w lidze w meczu z Polonią Bydgoszcz na wyjeździe. Niestety, jadąc w parze z Krzyśkiem Słaboniem przeciwko Mirkowi Kowalikowi i Jackowi Krzyżaniakowi, zaliczyłem upadek na ostatnim miejscu.

Mimo krótkiego czasu jazdy na żużlu, możesz pochwalić się Drużynowym Wicemistrzostwem Polski, sprzed trzynastu lat.
- Tak, jest to mój największy sukces w karierze. Później wróciłem do Rawicza i z okresu lat 2004-2006 największym osiągnięciem był start w finale Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostw Polski.

Później był klub z Krosna (2007) i Gniezna (2008). Jak wspominasz przygodę w tych klubach?
- W sezonie 2007 podpisałem kontrakt z KSM Krosno i odezwał się pech w wyniku nieszczęśliwego zdarzenia. W styczniu zostałem poważnie poparzony. Miałem w 37% spaloną nogę, ale się nie poddałem i praktycznie cały sezon startowałem z kontuzją, co wiązało się z tym, że nie mogłem wykorzystać swoich wszystkich umiejętności, gdyż nieraz musiałem przegrać z bólem i tak dojechałem do końca sezonu. W 2008 roku przed nowym sezonem ciężko było znaleźć klub w którym mógłbym startować. Był to rok, w którym już musiałem startować jako senior. Pomocną dłoń wyciągnęli do mnie działacze Startu Gniezno i podpisałem kontrakt warszawski. Jednak nie mając możliwości startu w gnieźnieńskim klubie na moją prośbę rozwiązałem z klubem podpisany kontrakt. Tata mój załatwił mi starty w Czechach, gdzie podpisałem kontrakty z klubami PK Pilzno oraz Mitas Team Brezolupy.

I w związku z tym musiałeś zrezygnować z polskiej licencji.
- Aby móc startować w lidze czeskiej musiałem zrezygnować z polskiego certyfikatu i od tamtego sezonu startuje z licencją czeską ACCR. W 2009 roku zmieniłem klub i do obecnej chwili jestem zawodnikiem AK Slaný. Zdobyłem z tą drużyną w 2009 roku brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Czech. Rok później jako reprezentant tego kraju miałem okazję ścigać się w Pucharze MACEC. W 2011 roku startowałem zaś także dla klubu Speedway Club Žarnovica. Jeździłem m.in. w meczach przeciwko Czechom czy Słowenii.

Mimo iż masz rodzinę, dwóch synków - Martina i Alana i pracę zawodową, nadal ścigasz się na żużlu. Jak to łączysz, biorąc pod uwagę fakt, że sponsorów zbyt wielu nie masz, musisz sam dbać o sprzęt i całą logistykę. Traktujesz speedway nadal bardzo poważnie czy jednak może na zasadzie zabawy, bez której nie da się żyć?
- Praktycznie jedynym moim sponsorem jest mój tata, który ma firmę transportową Martin-Trans. Bardzo ciężko jest znaleźć sponsorów. W Czechach żużel nie ma takiej popularności jak w Polsce, więc korzystając z okazji, jeśli ktoś byłby zainteresowany mnie wspomóc to ucieszę się z każdej, nawet drobnej pomocy i proszę o kontakt krzysztof_nowacki5@wp.pl. Chociaż w Czechach jest mało imprez dla seniorów to ciągle mnie to bardzo pochłania i chciałbym przejeździć jeszcze dobrych parę lat w klubie AK Slaný. Może kiedyś wystartuje z synami w jednym z biegów. W Slanach są sympatyczni działacze, nigdy nie miałem z nimi problemów.

Na co dzień mieszkasz w Lesznie. Jak wygląda u Ciebie kwestia treningów, przygotowań do zawodów?
- Z przygotowaniem do zawodów jest trochę problemów, gdyż jadąc na trening do Czech, muszę pokonywać prawie czterysta kilometrów, ale jakoś sobie trzeba radzić. Nieraz udaje mi się potrenować z amatorami z klubu AKS Leszczyńskie Byki, którym chciałbym za to podziękować, Panu Prezesowi za zezwolenie i chłopakom za miłe towarzystwo. W tym roku chciałbym spróbować na okolicznych torach także pojeździć - w Rawiczu, Poznaniu, Ostrowie Wielkopolski. Liczę, że od tamtejszych prezesów czy trenerów uda się uzyskać zgody, by móc potrenować z tamtejszymi zawodnikami. Na treningu z amatorami takiej możliwości nie mam.

W minionym sezonie nie jeździłeś w zawodach. Jaki był tego powód?
- Chciałbym o tym sezonie zapomnieć jak najszybciej. Prawdę mówiąc, nie było go dla mnie w ogóle, ponieważ tak jak mówisz, nie startowałem. Na początku sezonu doznałem kontuzji kolana. Potrzebna była operacja i po jej wyleczeniu wróciłem na tor. Wówczas kolejna kontuzja, ponowna operacja i musiałem skończyć sezon. Teraz wszystko jest już w porządku i czekam na nowy sezon.

Zatem zobaczymy Cię w sezonie 2017 w czeskiej Ekstralidze oraz Indywidualnych Mistrzostwach i Pucharze Czech?
- Chciałbym startować jak najwięcej, ale decyzja o tym, gdzie i ile pojeżdżę należy do władz klubu.

A co ze szkoleniem w Czechach? Jak to wygląda twoim zdaniem? Obecnie numerem jeden jest Václav Milík, depcze mu po piętach Eduard Krčmář. Dalej Zdeněk Holub i to chyba wszystko…
- Żużel w Czechach przychodzi kryzys, ale przecież kiedyś muszą przyjść lepsze czasy. Uważam, że źle ze szkoleniem nie jest. Juniorzy w swojej kategorii wiekowej mają wiele imprez, gorzej z seniorami, dla których tych startów jest mniej. Wierzę, że i to kiedyś się zmieni na lepsze. Obecnie z młodego pokolenia najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem jest wspomniany przez Ciebie Václav. Grupa pościgowa za nim jest jednak spora. Jest Eduard, jest Zdeněk czy Ondřej Smetana, Michal Škurla, Filip Hájek, Patrik Mikel, Josef Novák.

Czy w perspektywie uważasz przyjęcie czeskiej licencji za dobrą decyzję czy jednak poniekąd tego żałujesz?
- Jestem zadowolony, że mam możliwość startów z licencją czeskiej federacji. Niczego nie żałuję! Gdybym teraz chciał ponownie wystąpić w polskiej lidze, musiałbym odnowić certyfikat, a to zaś dyskwalifikowałoby mnie z jazdy w Czechach jako krajowy zawodnik.

Nie myślałeś, aby wstąpić do jednej z polskich sekcji amatorskich, których w ostatnim czasie kilka powstało?
- Nie, nigdy jakoś o tym nie myślałem.

Na koniec pytanie o Martina i Alana. Pójdą w ślady ojca, będą żużlowcami czy raczej nie mają takiego zacięcia albo sam starasz im się to wybić z głowy?
- Martin ma osiem lat i od trzech trenuje na takim małym crossie, a Alanek siedem i zaczął trenować w połowie 2015 roku. Szkoda, że w okolicach Leszna nie ma mini toru dla dzieci. Na razie mogą trenować u nas na osiedlu, gdzie został taki mały tor po speedrowerze i tam moi synowie kręcą kółka, póki co. Na razie ich to interesuje, często wyjeżdżają ze mną także na zawody do Czech. Jeśli im to zainteresowanie nie minie, postaram się, aby mogli startować w rywalizacji ze swoimi rówieśnikami w Czechach. Tam także odbywają się zawody dla takich małych zawodników.


Team Nowacki w komplecie: Martin, Krzysztof i Alan (fot. archiwum zawodnika)

Dziękuję za rozmowę. Chciałbyś coś dodać na koniec od siebie?
- Na koniec chciałbym podziękować swoim rodzicom i szwagierce za pomoc i opiekę nad synami, gdyż bez ich pomocy ciężko byłoby mi to wszystko ogarnąć. W imieniu Martina zapraszam na jego stronę - www.martinspeedway.pl.tl oraz swoją www.speedwayknowacki.pl.tl. Pozdrawiam wszystkich kibiców z Czech oraz Polski.

Relacje Live

PGE EKSTRALIGA
ROW Rybnik - Cash Broker Stal Gorzów
niedziela, godzina 16:30
Get Well Toruń - Betard Sparta Wrocław
niedziela, godzina 16:30
Ekantor.pl Falubaz - Fogo Unia Leszno
niedziela, godzina 19:00
Włókniarz Vitroszlif - MrGarden GKM
niedziela, godzina 19:00

NICE 1. LIGA ŻUŻLOWA
Zdunek Wybrzeże - Grupa Azoty Unia
niedziela, godzina 14:30

2. LIGA ŻUŻLOWA
Stal-Met Kolejarz Opole - Kolejarz Rawicz
niedziela, godzina 17:00
TŻ Ostrovia Ostrów - GTM Start Gniezno
niedziela, godzina 17:15

SPARING
Rye House Rockets - Coventry Bees
niedziela, godzina 16:00

Reklama
 
Tabele ligowe
 PGE Ekstraliga
1.. Cash Broker Stal Gorzów 8 14 +64
2. Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra 7 12 +8
3. Betard Sparta Wrocław 7 11 +39
4. Fogo Unia Leszno 8 10 +54
5. Włókniarz Vitroszlif Crossfit 8 6 -56
6. ROW Rybnik 6 5 -4
7. Get Well Toruń 9 4 -42
8. MrGarden GKM Grudziądz 7 2 -63
Nice 1. Liga Żużlowa
1. Grupa Azoty Unia Tarnów 8 16 +157
2. Lokomotiv Daugavpils 10 14 +43
3. Orzeł Łódź 9 13 +42
4. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 7 12 +72
5. Arge Speedway Wanda Kraków 9 11 -33
6. Euro Finannce Polonia Piła 8 8 -31
7. Polonia Bydgoszcz 10 3 -127
8. Stal Rzeszów 9 2 -123
2. Liga Żużlowa
1. Speed Car Motor Lublin 8 15 +65
2. Start Gniezno 7 12 +110
3. Ostrovia Ostrów 7 11 +13
4. KSM Krosno

8

11 +14
5. Naturalna Medycyna PSŻ Poznań 7 6 -61
6. Stal-Met Kolejarz Opole 8 3
-31
7. Kolejarz Rawicz 7 0 -110
SGB Premiership
1. Belle Vue Aces 13
31
+49
2. Wolverhampton Wolves 12
29
+107
3. Poole Pirates 11
24
+66
4. King's Lynn Stars 11
22
+4
5. Rye House Rockets 13
18
-32
6. Somerset Rebels 14
16
-42
7. Swindon Robins 10
13
-22
8. Leicester Lions 14
10 -131
Elitserien
1. Masarna Avesta 7 11 +88
2. VMS Elit Vetlanda 7 10 +52
3. Lejonen Gislaved 7 9 -6
4. Smederna Eskilstuna 6 6 -11
5. Dackarna Malilla 6 5 +8
6. Rospiggarna Hallstavik 7 5 -41
7. Piraterna Motala 7 4 -36
8. Indianerna Kumla 7 4 -54
Zdjęcie tygodnia
Klasyfikacja SGP
1.  Jason Doyle 65
2.  Patryk Dudek 65
3.  Maciej Janowski 55
4.  Fredrik Lindgren 51
5.  Tai Woffinden 48
6.  Emil Sajfutdinow 47
7.  Greg Hancock 45
8.  Martin Vaculík 45
9.  Piotr Pawlicki 43
10.  Bartosz Zmarzlik 39
11.  Matej Žagar 36
12.  Chris Holder 34
13.  Niels Kristian Iversen 31
14.  Antonio Lindbäck 29
15.  Peter Kildemand 12
16.  Nicki Pedersen 8
Współpraca
Partnerzy

Ostatni wywiad
   Stanisław Melnyczuk: Przez to, co się dzieje na Ukrainie...

Europejska zima była bardzo udana, ale i trudna dla Stanisława Melnyczuka. Co prawda zajął on czwarte miejsce w Mistrzostwach Argentyny, ale i stracił cały sprzęt, który tam zabrał. Teraz powoli to wszystko odbudowuje i wiele wskazuje na to, że wszystko wraca na właściwe tory u ukraińskiego żużlowca.

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   Kolejne absurdy terminarza rozgrywek

Podczas każdej przerwy między sezonami, klubowi działacze, zawodnicy oraz kibice oczekują pojawienia się terminarza ligowych rozgrywek. Co roku dostajemy jednak porcję niezrozumiałych wyborów oraz kolizji dat, które nie do końca mają związek ze zdrowym rozsądkiem. Przyjrzeliśmy się bliżej temu zagadnieniu, w kontekście opublikowanego terminarza PGE Ekstraligi na sezon 2017.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Nowy team na żużlowym rynku

Sponsorzy coraz mocniej chcą być widoczni w sporcie żużlowym, w związku z czym w ostatnich miesiącach powstają kolejne żużlowe teamy. W nadchodzącym sezonie dołączy kolejny - Holistic-Polska Speedway Team, w którego barwach ujrzymy trójkę zawodników.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu
statystyka