eSpeedway.pl | To co kochasz - żużel
eSpeedway.pl - Współpraca - Reklama - Redakcja
Kibiców online: 461
eSpeedway.pl - Ogólnopolski Portal Żużlowy
eSpeedway Team
Reklama
Xtreme fitness
#MistrzJestJeden
Reklama
Współpraca

  Wywiady

  Bartosz Smektała: Jechałem do Pardubic po złoto
 2017-10-12 11:19:54  Stanisław Wrona    inf.własna

Koniec sezonu 2017 był bardzo udany dla Bartosza Smektały. 24 września świętował on z Fogo Unią Leszno Drużynowe Mistrzostwo Polski, a niecały tydzień później zajął 2. miejsce w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów. Na początku października natomiast wywalczył z kolegami złoto w MMPPK.

Sezon 2017 kończy się dla Ciebie wręcz wyśmienicie. Sukcesy odniosłeś w Drużynowych Mistrzostwach Polski, Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów oraz na koniec w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski Par Klubowych. Zacznijmy po kolei. Triumf w rozgrywkach polskiej ligi, to z pewnością coś szczególnego?
– Bardzo się cieszymy, najbardziej z tego złota, które wywalczyliśmy w Drużynowych Mistrzostwach Polski z Unią Leszno. Wiadomo – każde zawody są bardzo ważne, ale jak wiemy, ta liga jest najważniejsza.

Chyba świetnie było tez wydrzeć to złoto Wrocławiowi, który jest dla Leszna takim lokalnym rywalem. Choć w trakcie finałowego meczu na Stadionie Olimpijskim z pewnością o tym nie myśleliście.
– Na pewno jechaliśmy do Wrocławia, żeby wygrać. Wiedzieliśmy, o jaką stawkę jedziemy oraz jak ciężkim rywalem jest Wrocław. Nie ukrywam, że zrobiło się gorąco w połowie zawodów, czy nawet wcześniej. W pewnym momencie Wrocław strasznie nam odjechał, ale tak naprawdę cały czas byliśmy z drużyną razem i analizowaliśmy wszystko, co się dzieje na torze, kto ma jakie przełożenia. Myślę, że odnaleźliśmy się w odpowiednim momencie.

Abstrahując od sytuacji z ostatniego biegu pierwszego meczu finałowego, w którym nie został wykluczony Václav Milík, wypracowaliście sobie ostatecznie ośmiopunktową przewagę przed rewanżem. Czy nie baliście się jej? Mogła być ona po pierwszym spotkaniu tak bowiem nieco większa. W trakcie meczu mieliście już natomiast 10 punktów straty, a Wasze przełamanie nastąpiło dopiero w czterech ostatnich biegach.
– Tak naprawdę ten temat z tego pierwszego meczu był tylko po prostu w ten sam dzień, kiedy on się skończył. Od kolejnego dnia musieliśmy się skupiać na tym, co wydarzy się w przyszłą niedzielę, a nie myśleć o tym, co wydarzyło się w poprzednią. Wiadomo, że im więcej punktów przewagi, to ta głowa jest taka „luźniejsza”. Trzeba jednak po prostu wszędzie jechać i wygrywać, na każdym torze. My po prostu tego dnia byliśmy lepsi.

Po końcowym sukcesie, świętowaliście z drużyną na Stadionie im. Alfreda Smoczyka. To chyba też miłe uczucie, ponieważ spora grupa wiernych sympatyków czekała na Wasz powrót.
– Kibice czekali na nasz przyjazd na „Smoku”, zresztą jak zawsze. Pamiętam, jak w 2014 wracaliśmy z Gorzowa, gdzie zdobyliśmy srebrne medale, też na nas bardzo dużo kibiców czekało. Fanów mamy najlepszych w Polsce (uśmiech).

Przejdźmy do Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Rozmawialiśmy na początku września w Rybniku, po zdobyciu złotych medali z drużyną młodzieżową i wówczas mówiłeś o walce o końcowe zwycięstwo. Nadzieja była chyba jeszcze większa po turnieju w Güstrow, który wygrałeś. Niestety zapisano przy Twoim nazwisku 0 i jeden punkt w pierwszych dwóch biegach w Pardubicach i to chyba zaważyło na tym, że Maksym Drabik miał już spokojniejsze półfinał i finał, bo mogłeś go dalej „naciskać”, gdyby nie ten niefortunny początek.
– Widocznie tak musiało być. Po prostu Maks był lepszy tego dnia i to już jest w tym momencie przeszłość. Mam srebrny medal, bardzo się z tego cieszę. Wiadomo, że jechałem do Pardubic po złoto, ale to jest tylko i wyłącznie sport. Maks bardzo dobrze pojechał w Poznaniu. W Güstrow, nie dość, że miał wypadek, to na torze gdzieś też pogubił punkty, bo takie rzeczy się zdarzają. W Pardubicach jednak można się było tego spodziewać. Tam zawsze Maks dobrze jedzie. Ja nie jechałem gorzej, ale gdzieś głupio pogubiłem punkty w pierwszych dwóch biegach i zostałem srebrnym medalistą.

W odpowiednim momencie przełożyłeś się lub coś zmieniłeś i wybroniłeś to srebro. Drugi Max, tym razem Fricke, atakował bowiem z tyłu i stracił do Ciebie zaledwie jeden "punkcik".
– Wiedzieliśmy, że trzeba coś pozmieniać. Ja też musiałem się troszkę obudzić, bo w mojej jeździe popełniałem błędy. Przez to też traciłem punkty, nie z powodu tego, że byłem wolniejszy, tylko właśnie przez moje pomyłki. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Szczerze mówiąc, jadąc w finale nie miałem pojęcia, że może być bieg dodatkowy. Nie myślałem o tym, wyjeżdżając do biegu finałowego, skupiałem się na tym, aby go po prostu wygrać.

Dzięki temu, że Kacper Woryna wyprzedził w finale Maxa, zdobyłeś to srebro, bez dodatkowych „emocji”. Rok temu w tej serii było gorzej, teraz po wywalczeniu drugiego miejsca jest znacznie lepiej. Zostaje Ci już tylko jeden stopień do przeskoczenia, na co masz dwa lata. Słyszałeś wprawdzie Mazurka Dąbrowskiego w Pardubicach, ale on był jednak zagrany głównie dla Maksa. Chciałbyś go na pewno w ciągu tych następnych dwóch lat usłyszeć też dla siebie.
– Myślę, że mogę powiedzieć, że ten Mazurek w Pardubicach był też zagrany dla mnie, bo drugie miejsce to nie jest wstyd. Wiadomo jednak, że przygotowując się zimą i chcąc startować w Mistrzostwach Świata, robiłem to po to, aby zdobyć złoty medal. W zeszłym roku miałem „dwójkę”, ale z tyłu, a jeśli się nie mylę, to z przodu była „jedynka”, bo chyba było dwunaste miejsce w końcowej klasyfikacji. Nie jestem teraz pewny, ale w każdym razie teraz zdobyłem srebro. Przed sezonem na pewno brałbym ten medal w ciemno.

W kolejnym roku to grono juniorów zostanie znacznie „przerzedzone”. Na pewno w wiek seniora przechodzą Jack Holder, Brady Kurtz i Max Fricke, jak również zresztą Kacper Woryna. W przyszłym sezonie zostanie Ci już do pokonania chyba tylko Maksym Drabik. Mówię o tych głównych pretendentach, bo wiadomo, że może pojawić się ktoś jeszcze, kto dzisiaj nie wyglądałby na faworyta.
– Obawiam się, że mamy na świecie tylu dobrych zawodników, tylu „grajków”, że jedni odchodzą, a przychodzą następni. Każdy umie się ścigać, walczyć, tym bardziej w Mistrzostwach Świata. Wiemy, że to jest bardzo wysoka ranga i nie ma tam miejsca na błędy. Nikt nie powiedział, że w przyszłym roku będzie łatwiej. Ja osobiście muszę jeszcze ciężej przepracować zimę i bardziej się „uzbroić”, żeby w przyszłym sezonie było lepiej.

Na koniec kilka słów o Młodzieżowych Mistrzostwach Polski Par Klubowych. Rok po roku zdobyłeś z kolegami ten tytuł na torze w Rybniku. Dodatkowo w tym sezonie z Dominikiem Kuberą zajęliście tam dwa pierwsze miejsca. Juniorzy leszczyńskiej Unii udowodnili zatem, że polskie podwórko należało w tym roku do nich.
– Będę powtarzał, że ja w Rybniku czuję się bardzo dobrze. Rozmawiałem z prezesem Mrozkiem i powiedziałem mu, że ma zrobić wszystko, żeby ten zespół był w ekstralidze (śmiech). Naprawdę jest tam fajne miast i tor oraz ludzie. Ja lubię tam przyjeżdżać, dobrze czuję się na tym torze. Zobaczymy, co będzie się działo dalej.

Dwa złota z rzędu w tych mistrzostwach odnieśliście na torze w Rybniku. W sezonie 2014 w tych zmaganiach na torze w Tarnowie triumfowali jeszcze Piotr Pawlicki z Tobiaszem Musielakiem. Za rok będziecie chcieli chyba ustrzelić „hat-tricka” i zwyciężyć po raz trzeci z rzędu? Choć w sezonie 2018 ten finał rozegrany zostanie już we Wrocławiu.
– Nam udało się kolejny rok z rzędu wygrać właśnie w tym miejscu, z czego naprawdę się cieszymy. W 2014, gdy złoto w Tarnowie zdobywali Tobiasz Musielak z Piotrem Pawlickim, byłem już rezerwowym, choć wówczas nie wyjechałem na tor. W przyszłym roku z pewnością będziemy chcieli zdobyć te medale po raz trzeci z rzędu. Nie będzie łatwo, bo finał rozegrany zostanie we Wrocławiu, ale w kolejnym sezonie z pewnością również spróbujemy powalczyć.

Dziękuję za rozmowę, jeszcze raz gratuluję odniesionych sukcesów i życzę powodzenia w kolejnym sezonie.
– Dziękuję.

Relacje Live

SGB PREMIERSHIP
Poole Pirates - Wolverhampton Wolves
środa, godzina 20:30
Somerset Rebels - Belle Vue Aces
środa, godzina 20:30

SGB PREMIERSHIP KNOCK-OUT CUP
Rye House Rockets - Swindon Robins
środa, godzina 20:30

Reklama
 
Tabele ligowe
 PGE Ekstraliga
1.. Fogo Unia Leszno
6 11 +94
2. forBET Włókniarz Częstochowa
6 7 -4
3. Betard Sparta Wrocław
6 7 +20
4. Cash Broker Stal Gorzów
6 6 +19
5. Grupa Azoty Unia Tarnów
6 6 -18
6. Falubaz Zielona Góra
6 4 -8
7. Get Well Toruń
6 4 -41
8. MrGarden GKM Grudziądz
6 3 -62
Nice 1. Liga Żużlowa
1. Speed Car Motor Lublin
6
11 +83
2. ROW Rybnik 6 8 +75
3. Car Gwarant Start Gniezno 6 8
+40
4. Lokomotiv Daugavpils 5 6 -1
5. Euro Finannce Polonia Piła 5 4 -40
6. Zdunek Wybrzeże Gdańsk 6
4
+26
7. Orzeł Łódź
6 3 -21
8. Arge Speedway Wanda Kraków
6 2
-162
2. Liga Żużlowa
1. MDM Komputery Ostrovia Ostrów 6 9 +65
2. Stal Rzeszów
4 7 +43
3. Stainer Unia Kolejarz Rawicz 5
7
+67
4. OK Kolejarz Opole 5 6 +12
5. Iveston PSŻ Poznań
6

5

-28
6. Polonia Bydgoszcz

5

2
-79
7. KSM Krosno 5 0 -80
SGB Premiership
1. Swindon Robins 8 16 +13
2. Wolverhampton Wolves 7 14 +48
3. Belle Vue Aces
7 12 +16
4. Leicester Lions 5 10 +34
5. King's Lynn Stars 5 10 +18
6. Rye House Rockets 7 10 -60
7. Somerset Rebels 6 8 -30
8. Poole Pirates 7 8 -39
Elitserien
1. Smederna Eskilstuna
3
6 +42
2. Dackarna Malilla
3
4
+28
3. Rospiggarna Hallstavik
3
4 +19
4. Västervik Speedway 3
4
+8
5. Vetlanda Speedway
3
2
-11
6. Indianerna Kumla
3
2
-18
7. Masarna Avesta
3
2
-30
8. Lejonen Gislaved
3
0
-38
Zdjęcie miesiąca
Klasyfikacja SGP
1.  Fredrik Lindgren  16
2.  Tai Woffinden  15
3.  Maciej Janowski  13
4. Artiom Łaguta  13
5.  Patryk Dudek  10
6.  Chris Holder 10
7.  Matej Žagar  9
8.  Bartosz Zmarzlik 9
9.  Greg Hancock  8
10.  Emil Sajfutdinow 8
11.  Jason Doyle  5
12. Niels Kristian Iversen  4
13. Przemysław Pawlicki  3
14.  Nicki Pedersen 2
15. Craig Cook  2
Partnerzy
 
Ostatni wywiad
   Pacek: Początek sezonu pokaże czy jestem gotowy na ligę

Mateusz Pacek jest wychowankiem Śląska Świętochłowice. 19-latek ma ambitne plany w związku z nadchodzącym sezonem. W roku 2017 występował głównie w rozgrywkach juniorskich, tym razem jednak zawodnik zamierza celować w udział w meczach ligowych. Z popularnym „Osą” porozmawialiśmy również o innych tematach. Zapraszamy do lektury!

  Więcej wywiadów
Ostatni felieton
   SoN. Szansa na rozwój czy kaprys żużlowych władz?

Na pewnym znanym sportowym portalu ukazał się wywiad z Armando Castagną, szefem Komisji Wyścigów Torowych CCP FIM. Włoch stwierdził, że Speedway of Nations zostało powołane w celu rozwoju żużla. Czy aby na pewno nowa ogólnoświatowa impreza żużlowa jest szansą na rozwój żużla - tak jak zapewnia szef światowego żużla? Postanowiłem się przyjrzeć temu z bliska.

  Więcej felietonów
Ostatni artykuł
   Wielki powrót Goddena czy jednorazowy wyskok?

Patrząc na rynek żużlowych silników można zauważyć, że od kilkunastu lat totalnym dominatorem jest marka GM. Włoskich silników używa niemal cała żużlowa populacja zawodników. Zdarzały się wyjątki, gdy któryś z zawodników miał zamontowany silnik Jawy czy GTR. W tym roku swój produkt przedstawiła firma Godden, która swoje triumfy święciła głównie w latach 80. i 90. XX wieku.

  Więcej artykułów
Design by Danno - Copyright by eSpeedway.pl - Engine by wmaster.eu